O serialowych czarownicach słów kilka

Seriale. Pogadam sobie teraz o serialach z czarownicami, a dokładniej o obowiązujących w nich systemach magicznych. Zaznaczam od razu, że chodzi o seriale poświęcone czarownicom, to znaczy – główne bohaterki muszą być w jakiś sposób umagicznione. Nie interesują mnie wiedźmowe wątki poboczne (nigdy bym się z pisania o nich nie wygrzebała).

W wielkim popkulturowym zamku znajduje się mnóstwo korytarzy i komnat, w jakich sobie radośnie dokazują książkowe, filmowe czy serialowe tytuły. A, żeby było ciekawiej, nowe komnaty wciąż są dobudowywane, tworząc wielki labirynt tekstów czy obrazów, które można sobie dla własnej przyjemności poczytać czy obejrzeć. Po prostu miliony na milionach. Jak więc wybrać sobie jakiś tytuł z tego wszechświata nieskończonych możliwości?

Sposoby są różne – oglądać aktorami, reżyserami, scenarzystami albo… tematycznie. Nasza tytułowa wiedźma lubi oglądać seriale o… wiedźmach. Co, biorąc pod uwagę aktualną ofertę jest aktem masochistycznym. Po pierwsze – takich produkcji nie ma wiele. Po drugie – te, które są, pozostawiają wiele do życzenia. Niedawno skończyłam oglądać Witches of East End, nową czarownicową propozycję, o czym radośnie poinformowałam znajomych na Facebooku. Znajoma zapytała, jakie są jeszcze inne seriale o wiedźmach. Więc zaczęłam szukać w głowie tych kilku pozycji, jakie o wiedźmach zostały stworzone. Na przód wyrwała się jak zawsze Totalna Magia (1998), film który zawojował moje przegniłe serduszko od pierwszego obejrzenia. A potem poszło z górki.

Możliwe spoilery. Na pewno będą spoilery.

1. Sabrina, the Teenage Witch (1996-2003), pl. Sabrina, nastoletnia czarownica

Sabrina jest jednym z pierwszych nieanimowanych seriali o magii, jakie widziałam. Na dodatek opowiadał historię czarownicy, przed którą piętrzyły się problemy natury wszelakiej – nastoletniej, licealnej i magicznej. Można by pomyśleć, że zaklęcia okażą się przydatną bronią w rękach każdej nastolatki w zdobywaniu względnie dobrej pozycji w szkole, prawda? Jednym skinieniem palca można popsuć komuś fryzurę, wylać zupę na nową fryzurę, czy w końcu przemienić naturalny makijaż w kompozycję a la Kiss? Otóż niekoniecznie. Przynajmniej w przypadku tytułowej bohaterki. Sabrina jako nastolatka trafiła do zaczarowanego, cudownego świata nieskończonych możliwości. Zanim jednak zdążyła się nacieszyć tą myślą, okazało się, że nie wszystko złoto, co się świeci. W systemie serialu bowiem czarownice mają do pewnego stopnia związane ręce – obowiązuje je długi zestaw zakazów oraz nakazów, także w zakresie kontaktów ze śmiertelnikami. Nie powinno nikogo zdziwić, że przestrzeganie nowych zasad okazało się wybitnie niełatwym wyczynem. W końcu Sabrina jest nastolatką – jak ma chadzać na normalne randki, kiedy co krok przydarzają jej się jakieś magiczne katastrofy?

Od lewej: Hilda, Sabrina, Zelda Spellman oraz Salem Saberhagen (kot)

Od lewej: Hilda, Sabrina, Zelda Spellman oraz Salem Saberhagen (kot)

W Sabrinie czarownice oraz czarownicy nie wychodzą z kociołka – ich obecność musi pozostać tajemnicą, a jeśli zdarzy się tak, że jakiś śmiertelnik się zorientuje, osoby winne muszą ponieść konsekwencje. Istnieje więc instytucja nadrzędna, kontrolująca nad poczynaniami przedstawicieli czarującej nacji, została ona raczej oparta na systemie politycznym USA niż czymkolwiek innym. Naturalnie, Sabrina, jej dwie ciotki oraz ich wierny kot z sędziami mieli do czynienia nie raz. W serialu znajdziemy więc całkiem porządne wiedźmy – przewrotne, złośliwe, a przede wszystkim nie wahające się korzystać z czarów, kiedy wymaga tego sytuacja. Na dodatek przebiegłe bohaterki są w stanie tak z niej korzystać, aby nie złamać rządzących światem zasad, a jedynie mocno je nagiąć.

Sabrina

Jest kociołek, jest impreza.

Czarować w serialu można na dwa sposoby – zaklęciami (tak wymyślanymi na poczekaniu, jak i pochodzącymi z rodowej księgi czarów) oraz miksturkami. Różdżki zastąpiło machanie palcem wskazującym, od czasu do czasu połączone z choreografią całych ramion. Żadnej rewolucji w tym serialu dla nastolatek nie wprowadzono, za to twórcy często umieszczali na planie klasyczne przedmioty związane z wizerunkiem czarownicy: kociołki, miotły i tym podobne. Tworzą sztampową, acz zabawną historyjkę o nastoletniej wiedźmie we współczesnym świecie, z całkowicie nastoletnimi problemami.

2. Charmed (1998-2006); pl. Czarodziejki

Charmed, z kolei, wręcz idealnie wpisują się w neopogaństwo, sam zresztą serial zresztą bezpośrednio odwołuje się do WICCA w tytule pierwszego odcinka – Something Wicca this way comes. Głównymi bohaterkami są trzy siostry Halliwell – Prue, Piper i Phoebe (w późniejszych sezonach Prue zastępuje Paige) – które spotykają się po latach w rodzinnym domu po śmierci babci. Odziedziczyły po niej stary, rodzinny dom, a także, ku swojemu zaskoczeniu – magię. Po raz kolejny mamy więc do czynienia z bohaterkami, które dopiero odkrywają swoje nadnaturalne zdolności i uczą się z nich korzystać.

Piper, Prue, Phoebe (pierwsza obsada)

Piper, Prue, Phoebe (pierwsza obsada)

Każda z sióstr jest, naturalnie, inna. Najstarsza, Prue, jest poważną businesswoman pracującą w domu aukcyjnym. Średnia, Piper, pracuje w restauracji. Najmłodsza, Phoebe, jako najbardziej rozpieszczona, właściwie nic nie robi na stałe. Ich relacje są klasycznie siostrzane, gdzie fakt, że się nawzajem kochają absolutnie nie przeszkadza im to na siebie wrzeszczeć, czy się śmiertelnie obrażać. W takiej początkowo skomplikowanej relacji pojawia się jeszcze magia, która wymaga od sióstr zacieśnienia wzajemnych więzów. Okazuje się bowiem, że są one Trójcą – magicznym triumwiratem mocy, który rodzi się raz na pokolenie i odznacza się szczególnymi zdolnościami wykraczającymi poza standardowe możliwości czarodziejskie. W zorientowaniu się w zupełnie nowym świecie ma siostrom Halliwell pomóc rodzinna księga czarów (Book of Shadows), bezpiecznie ukryta na strychu, ozdobiona symbolem triquetry. Ponadto siły wyższe (niebo) wydelegowały anioła jako przewodnika, pomocnika, zleceniodawcę, wsparcie i ewentualnego majstra.

Book of Shadows. Przepięknie spiana i ilustrowana księga zaklęć

Book of Shadows. Przepięknie spiana i ilustrowana księga zaklęć

W Charmed pojawiają się więc magia oraz niebiańskie siły wyższe, które na dodatek tym razem się nawzajem nie zwalczają, a współpracują. Twórcy serialu dołożyli wszelkich starań, aby w miarę wiarygodnie pożenić (nawet dosłownie) ze sobą dwa dotychczas przeciwstawne obozy. W zamyśle wierzenia judeochrześcijańskie oraz neopogańskie poglądy się uzupełniają, stanowią jakby dwie strony tej samej monety, a więc nie wykluczają nawzajem swojego istnienia. Krótko mówiąc w tym świecie inkwizycja poszła na bezrobocie. Z realizacją zamierzeń wyszło różnie, ale na pewno interesująco. Otworzyło również drogę dla wielu stworzeń z ciemnej strony wierzeń, jak choćby demonów.

Bycie aniołem nie zawsze pomaga

Bycie aniołem nie zawsze pomaga

Magia w Charmed działa na cztery sposoby. Po pierwsze każda z sióstr ma swoją własną, unikalną zdolność magiczną – telekinezę (Prue), zatrzymywanie czasu (Piper) oraz przewidywanie przyszłości (Phoebe). Po drugie siostry mogą korzystać z zaklęć inkantacyjnych zapisanych w księdze albo, po trzecie, z wywarów alchemicznych zapisanych dokładnie w tym samym woluminie. Dopuszczane jest również łączenie drugiego i trzeciego sposobu. Po czwarte siostry mogą rzucać zaklęcia jako Trójca – z ogromną mocą oraz precyzją. Działający tu system magiczny jest wyraźnie określony oraz spójny. Unika również jednej z pierwszych pułapek, jakie czyhają na fabuły z umagicznionymi bohaterami – czarowanie ma swoje granice. Siostry nie mogą robić tego, co chcą – nie wyczarują z powietrza pieniędzy, nie zmienią pogody, nie cofną katastrof naturalnych. Tutaj z pomocą przychodzi filozofia WICCA, silnie zakorzeniona w naturze oraz przekonaniu, że musi ona pozostać w równowadze. Dodatkowa gotówka w kieszeni czy zmiana pogody tę równowagę zakłócą, sprowadzając na głowy sióstr nie lada kłopoty. Ponadto fakt, że są Trójca, sprawia, że podlegają również prawom niebiańskim, życzeniom anonimowej rady, która wydaje polecenia ich osobistemu aniołowi stróżowi. Siostry Halliwell posiadają moc, ale muszą za nią zapłacić pomagając innym ludziom, stając aktywnie na straży rzeczonej równowagi.

3. Eastwick (2009)

Ten oparty na filmie (Czarownice z Eastwick, 1987; oraz powieści Johna Updike’a o tym samym tytule) serial nie doczekał się więcej niż jednego sezonu (13 odcinków). Właściwie ledwo doczekał się końca pierwszego sezonu, gdyż już w połowie nadawania podjęto decyzję o zaprzestaniu produkcji. Jakby mnie ktoś zapytał o zdanie – nie mam pojęcia dlaczego. No, może mam, od mniej więcej połowy jakość scenariusza znacząco spadała, jego przyczynowość logiczna również. Niestety. Telewizyjne Eastwick zapowiadało się bardzo ciekawie, a trzy główne bohaterki (Roxie, Joanna i Kat) miały sporo miejsca, aby się rozwinąć. W przeciwieństwie do Charmed nie były spokrewnione ze sobą w żaden oczywisty sposób, a ich siostrzeństwo dopiero zaczynało się rozwijać.

Eastwick-more-popular-than-vampires

Roxie, Kat i Joanna

Magiczne zdolności kobiet zostały wybudzone w tym samym czasie, w którym w ich rodzinnej mieścinie pojawił się ekscentryczny milioner, Darryl van Horne. O systemie czarowania w tak niewielkiej produkcji, na dodatek takiej, na której postawiono w połowie krzyżyk, nie jest łatwo. Oglądając serię, można odnieść wrażenie, że twórcy nie do końca potrafili się zdecydować, czy magia miała pochodzić od przodków czy od milionera, którego poprzez jawne powinowactwo z filmem można interpretować jako demona, jeśli nie samego Szatana. Właśnie dlatego pierwsze niewytłumaczalne wydarzenia można przypisać tak domniemanym wiedźmom, jak i tajemniczemu mężczyźnie. Jaką magią dokładnie miały posługiwać się protagonistki, jeśli w ogóle jakąkolwiek własną miały otrzymać, nie wiadomo.

4. The Secret Circle (2011-2012); pl. Tajemny krąg

Serial ten na filmwebie został oceniony (średnio) na 7,3, na imdb równie wysoko, bo aż na 7,5 punktu. To dużo. Aż za dużo, biorąc pod uwagę, jakiej jakości jest ta konkretna produkcja. Mam teorię, dlaczego jest tak, a nie inaczej, ale nie zamierzam jej sprawdzać. The Secret Circle jest serialem: średnio zmontowanym i wyreżyserowanym, słabo obsadzonym, strasznie zagranym i, przede wszystkim, beznadziejnie napisanym. Tym, co można w nim docenić jest grafika komputerowa oraz efekty specjalne, zdecydowanie produkcja otrzymała spory budżet. Od razu przyznam, że masochistycznie przebrnęłam przez całość z dwóch powodów: chciałam zobaczyć, jak bardzo mogą jeszcze spieprzyć i dla Gale’a Harolda. Kocham faceta, od kiedy zobaczyłam go w Queer as Folk w roli Briana Kinneya, to była miłość od pierwszego wejrzenia i absolutnie nic na to nie poradzę.

Gale Harold to ten pierwszy po lewej

Gale Harold to ten pierwszy po lewej

Okay, skoro już sobie ponarzekałam, przejdźmy do rzeczy ważniejszej, czyli systemu magicznego. O czym jest ta produkcja postaram się pisać jak najmniej, między innymi dlatego, że obejrzałam ją dwa lata temu i bardzo się staram o tym fakcie zapomnieć. Książki, na podstawie której został stworzony, obchodzę szerokim łukiem tak na wszelki wypadek.

To Faye - najciekawsza i najlepiej zagrana postać. Na szczęście aktorka dostała rolę w Vampire Diaries i Originals. Z czarownicy przeistoczyła się w wilkołaczycę

To Faye – najciekawsza i najlepiej zagrana postać. Na szczęście aktorka dostała rolę w Vampire Diaries i Originals. Z czarownicy przeistoczyła się w wilkołaczycę

W The Secret Circle obok czarownic pojawiają się również ich męskie odpowiedniki, czyli czarownicy. Generalnie mamy tutaj do czynienia z równouprawnieniem, obie strony mają szansę osiągnąć podobny poziom biegłości w sztuce, czy uzyskać podobne efekty w czarowaniu. Do swojej dyspozycji mają zaklęcia inkantacyjne, rytuały, a także wrodzoną moc, z której mogą korzystać nawet bez jakichkolwiek formułek. W samej produkcji nie widać, aby istniał jakiś limit w gestii tego, co można wyczarować, a czego nie – jedyna wyznaczona granica określa, czy ktoś jest „dobry” czy „zły”. Czarna magia, prawdopodobnie wrodzona, jest oczywiście uznawana za niegodziwą i wymagającą zablokowania, usunięcia lub unicestwienia. W Charmed magię kontrolowały siły natury, ponieważ pochodziła ona właśnie od nich, w Secret Circle nie ma żadnego zewnętrznego, nadrzędnego regulatora. Właściwie tylko inne czarownice czy czarownicy mogą przyjąć na siebie podobną rolę, zmieniając się w sędziów, oskarżycieli czy w końcu katów.

5. Witches of East End (2013 – do dziś); pl. Czarownice z Eeast Endu

Ten serial z kolei został oparty na trylogii Melissy de la Cruz. Pierwszy sezon zakończył się niedawno, drugi zostanie wyemitowany zapewne w okolicach września/października. Jego głównymi bohaterkami są dwa pokolenia czarownic Beauchamp – siostry Joanna oraz Wendy, a także córki tej pierwszej Freya oraz Ingrid. Dwie ostatnie o swoim dziedzictwie dowiadują się w pierwszym odcinku, niesamowicie szybko również wrastają w nową rzeczywistość. Tym, co jest ciekawe w tym konkretnym tytule to sam pomysł, jaki scenarzyści mieli na pochodzenie magii. Nie pochodzi ona ani z natury jak w przypadku Charmed, ani od sił podejrzanie diabelskich jak w przypadku Eastwick. Tym razem czarownice rodzą się ze swoimi mocami, ale – nie są do końca ludźmi (przynajmniej to sugeruje finał pierwszego sezonu). Wszystko wskazuje na to, że czarujący ludzie pochodzą z innego świata nazywanego Asgardem, co zresztą tłumaczy również imiona młodszego pokolenia sióstr i tylko ich imiona.

Wendy, Ingrid, Joanna, Freya

Czarownice Beauchamp: Wendy, Ingrid, Joanna, Freya

Każda z bohaterek posiada jakąś specjalną dla siebie zdolność lub też klątwę. Wendy, jak kot, ma wiele żyć, a jej siostra Joanna jest trudna do zabicia i rodzi wciąż swoje dwie córki (to nabiera trochę sensu, jak się ogląda serial, ale niewiele więcej). Z młodszym pokoleniem jest już gorzej, ich „klątwy” są bliższe specyfice ich magii, niż jakimś dodatkowym bonusom, chyba że weźmiemy pod uwagę fakt, że wciąż rodzą się na nowo. Freya jest emocjonalna i ma dobrą rękę do robienie miksturek. Ingrid z kolei podchodzi do czarów bardziej poznawczo, swobodnie tworzy przy tym nowe zaklęcia. Ponad nowe twory wytwarzane przez najmłodszą siostrę Beauchamp, rodzina ma do swojej dyspozycji również księgę czarów skompletowaną w ciągu nienaturalnie długiego życia całego rodu. Tworzone mikstury czasem same w sobie są zaklęciem (trzeba je wypić, kogoś nimi oblać, gdzieś je wylać), a czasem podstawą zaklęcia (wymagają dodatkowych słów czy woli czarującego).

W samym serialu mamy bardzo melodramatyczny i erotyczny wątek pomiędzy Freyą, jej narzeczonym (z lewej) i bratem narzeczonego (z prawej). Ten ostatni czasem odwraca uwagę od dziur fabularnych zdejmując koszulkę.

W samym serialu mamy bardzo melodramatyczny i erotyczny wątek pomiędzy Freyą, jej narzeczonym (z lewej) i bratem narzeczonego (z prawej). Ten ostatni czasem odwraca uwagę od dziur fabularnych zdejmując koszulkę.

W Witches of East End pojawiają się również ci „źli”, którzy wykorzystują magię, by zemścić się na siostrach Beauchamp. Nie ma tu jednak podziału na magię dobrą czy złą, białą czy czarną – wszystko zależy od tego, w jakim celu zostanie użyta. Nie istnieje również żadna siła kontrolująca. Przynajmniej w obrębie tego sezonu. Co będzie dalej – okaże się za mniej więcej pół roku. Mam tylko nadzieję, że scenarzyści trochę bardziej przyłożą się do swojej pracy niż do tej pory.

 

Podsumowując: w czym wybierać za bardzo nie ma. Paradoksalnie najlepsze czarownice, jakie dotychczas widziałam na serialowym ekranie pojawiły się w serialu o wampirach – Vampire Diaries (2009 – do dziś; Pamiętniki Wampirów) oraz w jego spin-offie The Originals (2013 – do dziś).

Do obejrzenia zostało:
1. Hex (2004) – podobno też czarownicowate
2. American Horror Story: Coven (2013)
3. Salem (2014) – niedawno wyszedł pierwszy odcinek

Advertisements

5 thoughts on “O serialowych czarownicach słów kilka

  1. Kama pisze:

    Sabrinę oglądałam jako nastolatka (i nie do końca), Czarodziejki mnie nie wciągnęły. Pozostałych nie znam i chyba nie chcę poznawać. Anime/manga chyba lepsze.

    Btw, widziałaś The Secret Garden?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s