Ogród pełen zepsucia – recenzja „Savage Garden” #1

A na Gildia.pl wiedźmowa recenzja pierwszego tomu manhwy „Savage Garden”. Doskonałej, cudownej i w ogóle. Recenzje czytać, manhwę czytać! Poniżej tekst też jest!

„Możecie się śmiać z tego… co wam powiem. Ale jeszcze do wczoraj… byłam uroczą dziewczyną. Dzisiaj natomiast… jestem mężczyzną.” Tymi słowami główna bohaterka Savage Garden, Gabriela, rozpoczyna swoją opowieść, gdy wkracza do męskiego świata elitarnej szkoły dla arystokratów jako młody szlachcic imieniem Jeremy. Wchodzi do rajskiego ogrodu pełnego okrucieństw, obłudy, rozpusty i wyrachowania.

Polskie wydanie "Savage Garden" od Yumegari

Polskie wydanie „Savage Garden” od Yumegari

We wrześniu 2013 roku wydawnictwo Yumegari wzbogaciło polski rynek wydawniczy o kolejny koreański komiks (manhwę) – Savage Garden – serię zakończoną, siedmiotomową. W oryginale ukazywała się od 2009 roku nakładem magazynu „Issue” drukowanego przez Daewon, C.I. (alt. Daiwon, C.I.). Jego autorką jest znana rysowniczka Hyeon-sook Lee, którą Polscy czytelnicy znają również z Kwiatów grzechu. Tym razem otrzymujemy historię określaną anglojęzycznym mianem gender confusion(bądź gender bender), gdzie główna bohaterka przyjmuje tożsamość męską z własnej woli lub jest ona jej narzucona. W przeciwieństwie do większości tytułów wpisujących się w tę tematykę, nie jest to bynajmniej lekka, przyjemna komedia.

Akcja Savage Garden rozgrywa się w osiemnastowiecznej Anglii, a jej bohaterami są członkowie społecznej elity. Gabriela zostaje zmuszona przez okoliczności do przybrania tożsamości swojego zmarłego kolegi, Jeremy’ego i wstąpienia do szkoły dla arystokracji. Dziewczyna, choć wychowała się w sierocińcu, jest przekonana, że doskonale zna wewnętrzny świat szlachty, w końcu urodziła się jako jedna z nich. O tym, jak bardzo się myliła, dowiaduje się już pierwszego dnia. Gabriela/Jeremy jest świadkiem dramatycznej sceny – jeden mężczyzna postrzelił drugiego. Nasza główna bohaterka udzieliła rannemu pierwszej pomocy, a następnie towarzyszyła mu aż do szpitala. Dopiero w szkole dowiaduje się, że obaj uwikłani w incydent młodzieńcy byli kochankami, a do tak krwawej konfrontacji doprowadził powód najstarszy na świecie: wzgardzone uczucie. Postrzelonym był Euan Kensington, jeden z wybitnych uczniów arystokratycznej szkoły. W ramach podziękowania za udzieloną pomoc, Euan proponuje naszej bohaterce by zajęła zwolnioną posadę faworyta. Odmawia stanowczo i głośno, choć jej pierwszą myślą wcale nie jest ochrona sekretu, jakim jest jej prawdziwa płeć. Sodomia nie jest zresztą jedynym śladem moralnego zepsucia, które Gabriela/Jeremy odnajdzie wśród szlachetnie urodzonych uczniów. Przemoc, okrucieństwo, manipulacje, walka o pozycję za każdą cenę – oto kwiaty, które rosną w tytułowym ogrodzie. Oto kwiaty, których nigdy nie spodziewała się odnaleźć. A teraz musi pośród nich żyć i za wszelką cenę nie dopuścić, aby ktokolwiek dowiedział się, że jest kobietą. We wspólnych dormitoriach może to nie być takie proste.

Kiedy yaoistka pisze, że sodomia jest oznaką moralnego zepsucia, wiedzcie, że się wczuła.

Kiedy yaoistka pisze, że sodomia jest oznaką moralnego zepsucia, wiedzcie, że się wczuła.

Większość historii Hyeon-sook łączą dwie cechy: niejednoznaczność fabuły oraz obecność skomplikowanych, mrocznych emocji. Nie inaczej zapowiada się Savage Garden. Gabriela/Jeremy dołącza do już istniejącej, silnie zhierarchizowanej i dekadenckiej grupy w połowie semestru, jej obecność zaburza równowagę, wymusza poprzestawianie pionków na społecznej szachownicy. Ponadto, posiadane przez nią wyobrażenie dotyczące zachowań oraz postaw arystokracji znacząco odbiega od rzeczywistości. Takie nastawienie doprowadza już w pierwszym tomie do konfliktów oraz niezrozumień. A to utrudnia jej nawiązywanie kontaktu z innymi. Podobnie jak to, że przez większość swojego życia była jednak wykluczona ze szlachty i siłą rzeczy nie możne znać tej społeczności. Pierwszy tom wprowadza nas dopiero do tego dzikiego, barbarzyńskiego ogrodu pełnego przystojnych młodzieńców, którzy naszej głównej bohaterce jawią się jako pełni zepsucia. Podobna sprzeczność pomiędzy wyglądem zewnętrznym a wewnętrznym usposobieniem, połączona z okresem, w jakim rozgrywa się manhwa, przywodzi nieuchronnie na myśl Portret Doriana Greya Oscara Wilde’a. To samo skojarzenie wyjaśni również postępowanie bohaterów w związku z ich homoerotycznymi praktykami: ukrywaniem czy tuszowaniem. W XVIII wieku kontakty homoseksualne mężczyzn były surowo penalizowane i chociaż przymykano oczy na podobne praktyki wśród arystokracji, to i jej przedstawicieli czasem karano, o czym wspomniany wcześniej Wilde przekonał się bezpośrednio. Piętno wykreowanego przez dramatopisarza dekadentyzmu odcisnęło się na całej historii.

Chłopcy jak kwiaty w ogrodzie, a nasze dziewczątko z boku.

Chłopcy jak kwiaty w ogrodzie, a nasze dziewczątko z boku.

W Savage Garden uwagę zwraca także grafika. Kreska Hyeon-sook Lee jest miękka, autorka właściwie unika mocniejszych, grubszych linii, dzięki czemu strony manhwy przypominają senne marzenia, czy też odrealnione, idealne krainy. Mroczny nastrój wprowadzają tła wypełnione różnymi odcieniami szarości. Sami bohaterowie, choć w większości piękni, smukli, drobni, wciąż posiadają zindywidualizowane cechy fizyczne, które pozwalają ich od siebie łatwo odróżnić. Te graficzne zabiegi sprawiają, że sam rysunek w Savage Garden staje się pełnoprawnym nośnikiem znaczeń oraz historii. Dzięki temu, że wydawnictwo zdecydowało na większy format, można bez przeszkód cieszyć się artystyczną stroną komiksu. Samo wydanie jest porządne, tak pod względem tłumaczenia, redakcji, składu, jak i sklejenia.

Savage Garden jest historią niebanalną, pełną mrocznych uczuć i zagadek, oprawioną w przepiękną, lekką kreskę koreańskiej rysowniczki. Tej manhwie warto dać szansę, zatopić się na moment w przepiękny, estetyczny świat moralnego zepsucia. Być świadkiem tego, jak Gabriela/Jeremy próbuje przetrwać pośród ludzi, do których podobno przynależy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s