Miłość, erotyka, seks i książki

Zapomniałam, że dzisiaj są walentynki. Gdyby nie Internet, zapewne zorientowałabym się za jakiś tydzień. Natłok serduszek, zdjęć ślicznych obściskujących się ludzi, stłoczenie romantycznych filmów w telewizyjnej ramówce – nie, zupełnie tego wszystkiego nie zauważyłam, ale cóż, bywam niezwykle spostrzegawcza i bystra, ale tylko bywam.

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki świętowaniu tragicznej, męczeńskiej śmierci Walentego, pojawiła się doskonała okazja, aby napisać kilka słów o książkach, które wokół miłości, seksu oraz pożądania w jakiś sposób się obracają. Będzie krótko, ponieważ jestem gapą. Poza tym ten post mógłby mieć w tytule dopisek „część 1”, ale nie chcę obiecywać kolejnej, gdyż nie wiem, kiedy przebiję się przez pozostałe zgromadzone pozycje (sic!).

Intymnie – Zbigniew Izdebski i Janusz L. Wiśniewski

Intymnie

Ta książka to w zasadzie zapis rozmowy pomiędzy seksuologiem (Izdebski) a pisarzem i biochemikiem (Wiśniewski). Panowie postanowili w swoim niecodziennym projekcie poruszyć wiele kwestii związanych z ludzką sferą uczuciową oraz seksualną. Posługując się wiedzą z dziedziny neurobiologii oraz wynikami ostatnich, reprezentatywnych badań przeprowadzonych przez Izdebskiego, rozmawiają o tematach, które zdecydowanie zbyt rzadko poruszane są w literaturze, mediach, a nawet codziennych konwersacjach indywidualnych oraz tych przeprowadzanych w parach. Wyciągniemy z niej podane w przyjaznej formie różnego rodzaju dane dotyczące zmiennej dynamiki w związkach, dowiemy się, jak wygląda statystyczny obraz relacji intymnych Polek oraz Polaków. W tej rozmowie pozornie nie ma tematów tabu – naukowcy rozmawiają otwarcie o wszystkim, co tylko dotyka interesującego ich tematu. Piszę pozornie, ponieważ, gdy przeczyta się tę książkę uważniejszym okiem, to można odnaleźć momenty autocenzury (bądź ingerencji redakcyjnej). Znajdziemy więc tematy, które zostają szybko porzucone, ucięte, albo przemilczane. Niezależnie jednak od przemilczeń, warto sięgnąć po Intymnie i podejrzeć, jak naukowcy potrafią cudownie rozmawiać o uczuciach.

Seks a religia. Od balu dziewic po święty seks homoseksualny – Dag Øistein Endsjø

seks a religia

Książka, która sama wskoczyła mi w księgarni do ręki. Naprawdę! Na dodatek wywołała niemałą sensację na przystanku Politechnika, która prawie mnie ominęła, tak głęboko wsadziłam w nią nosek. Seks a religia opowiada o tym, jak różne religie (tak te wielkie, jak mniejsze) podchodzą do tematyki seksu oraz ludzkiej seksualności – dzięki czemu otrzymujemy obraz zmieniających się doktryn, ich źródeł, powiązanych z nimi interpretacji aktów seksualnych, religijnej niechęci do cielesności czy nienormatywnego pożądania. Endsjø nie ogranicza się tylko do najbardziej znanych nam wyznań takich jak judaizm, chrześcijaństwo oraz islam – sięga również na wschód, przybliża hinduizm (któremu zawdzięczamy przecież Kamasutrę) oraz buddyzm z jego najważniejszymi odłamami. Tej książki nie czyta się z wypiekami na twarzy, nie jest ona sensacyjna, nie demaskuje żadnych wielkich sekretów, jest najzwyczajniej w świecie fantastyczną, religioznawczą analizą tematu. I, pomimo swojej dość znaczącej objętości, zdecydowanie za krótką.

Pornografia. Historia, znaczenie, gatunki – Lech M. Nijakowski

pornografia-historia

Książka, którą kupiłam sobie w nagrodę za przetrwanie rozmowy z komisją rekrutacyjną na studia doktoranckie. Przez całą drogę do domu się do niej przytulałam i, szczerze mówiąc, nadal mi się to zdarza. Niesamowicie ciekawie napisana książka przybliżająca jakże obyczajowo drażliwy temat pornografii. Nijakowski nie ma problemów z pisaniem o seksie, o czytaniu o seksie, o oglądaniu seksu, o parafiliach. Tych ostatnich omawia kilka – między innymi BDSM, a także pojawianie się elementów medycznych w seksualnych fantazjach tak indywidualnych osób, jak i tych kreowanych przez przemysły erotyczne, a także – o pedofilii. Ten ostatni rozdział czyta się niełatwo, bo tez dotyka niełatwych kwestii, jest jednak jednym z bardziej rzetelnych, nie-psychologicznych tekstów dotyczących tego tematu. W aneksie znajdziemy również podpowiedź, jak prowadzić badania nad pornografią, do której konsumpcji, jak zbadał Izdebski, przyznaje się zaledwie 5% społeczeństwa.

Fragmenty dyskursu miłosnego – Roland Barthes

Fragmenty-dyskursu-milosnego_Roland-Barthes

Tak na koniec, trochę z dziedziny literatury, a dokładniej teorii literatury. Przyznam, że sięgnęłam po Barthesa ot tak, z ciekawości co takiego naukowiec, który zamordował nam autora w teorii literackiej (a potem go wskrzesił, więc w sumie mamy autora-zombie), może napisać o miłosnym dyskursie. I, proszę państwa, może. Dużo, cudownie, doskonale. To zabrzmi dziwnie, trochę na pograniczu niepokojących wyznań blogowych, ale Fragmenty czyta się jak romans. Nie wiem, jakim cudem Barthes to robi, ale omawiając omawianie lektur opowiadających o miłości, sam tworzy coś literackiego. Tak, można tę pozycję czytać z wypiekami na twarzy, zagryzając paznokcie i właściwie chcieć jeszcze więcej. Na dodatek ta książka dla samej refleksji literackiej jest istotna z jeszcze jednego, niezwykle ważnego powodu – ponownie wprowadza miłość, uczucia oraz romanse na scenę literackich analiz. Większość z Was zapewne zauważyła, że romanse uważa się za coś gorszego, niegodnego wspominania, literaturę brukową. A tymczasem jeden z bardziej szanowanych oraz uwielbianych teoretyków zajmuje się właśnie nią, ponieważ, to już jest moje własne zdanie, literatura romansowa jest warta uwagi. W końcu miłość, seksualność oraz erotyka są częścią naszego życia. Dlaczego więc z takim uporem próbujemy ją zepchnąć na margines, w nieświadomość? Częściowo odpowiedzi na to pytanie udzielił już wspomniany Endsjø oraz wielu innych autorów, próbujących dokonać, jakby na to nie patrzeć, pewnej kulturowej zmiany w myśleniu o miłości.

To są tylko cztery z mnóstwa, mnóstwa książek poruszających temat miłości, intymności, seksualności – uwikłanych w literackie perypetie, socjologiczne oraz kulturowe kajdany, religijne restrykcje oraz ludzkie lęki i pragnienia. Myślę, że wrócę jeszcze do tych książek, ale innym razem, na spokojnie. Na razie polecam waszej uwadze Intymnie, Seks a religię, Pornografię oraz Fragmenty dyskursu miłosnego, jeśli, naturalnie, jeszcze ich nie znacie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s