Współczesne wampiry w urban fantasy – przegląd Teyi

Wpis gościnny od Teyi. Jak zawsze moje wtrącenia w nawiasach kwadratowych. Zapraszam do czytania!


Kiedy Bram Stoker pisał Drakulę, prawdopodobnie nie spodziewał się dróg, po których rozgalopuje się mit wampirzy. I nie piszę tu o błyszczących w słońcu Cullenach, ich istnienie zaskoczyło nas wszystkich. Obok nich jednak mamy wampiry-Atlantydów, wampiry zmieszane z grecką mitologią, wampiry steampunkowe (Vampire Empire), wampiry pochodzące od aniołów, wampiry-”co znaczy, że nie mogę zmieszać wampirów z fae? Patrz, teraz się da!” oraz to, co stworzył Guillermo del Toro, a czego nazwać nie potrafię.

Czy to zjawisko uznamy za pożądane, czy wielce niepokojące, to już indywidualna sprawa odbiorców. Niezaprzeczalnie jednak zostaliśmy z całą paletą wampirzych pralinek. Mamy w czym przebierać.

Dlatego pozwolę sobie uzupełnić Wiedźmową listę sprzed kilku dni i dopisać kilka krwiopijców, którzy moim zdaniem na swoje miejsce na wystawie zasługują. I większość z nich nie będzie zbyt dziwaczna.

Charlaine Harris, Kroniki Sookie Stackhouse

Nie da się ukryć, że tym książkom wiele brakuje. Intrygi są dosyć płytkie, bohaterka doprowadza momentami do szału, wampirza hierarchia jest dosyć niekonsekwentna, a główny atut serii – niesamowite stylizacje regionalne dopasowane do małomiasteczkowej Luizjany – z czasem przestaje urzekać i sprawiają wrażenie, że bohaterowie sami się duszą konwencją, w jakiej zostali zamknięci. Jest jednak powód, dla którego HBO zrobiło serial na podstawie tej serii i czemu ów serial taką popularność zyskał. Postaci stworzone przez Charlaine Harris są nietuzinkowe i wprowadzają nam się w życie z torbami, zanim na dobre im drzwi otworzymy. Eric Northman i Pam Ravenscroft zawsze będą jednymi z moich ukochanych wampirów literackich.

Pam i Eric

Scena z drugiego sezonu True Blood.

Poza tym, tutejszy system wampirzy nie należy do zbyt dziwacznych. Wampiry, mimo że tłumaczą się na początku wirusami, są postaciami magicznymi. Krew zaś jest nie tylko ich pożywieniem, ale i ośrodkiem tej magii. Poza tym tworzą sztywne hierarchie, które przypominają trochę dwory i trochę bardziej struktury mafijne. To zaś sprawia, że tusie czują się w systemie bezpiecznie i nie mają problemu z jego przetrawieniem.

Jim Butcher, Akta Dresdena

Wstyd przyznać, ale posiadam instynkty zwykłej, napalonej fanki czasami. Na przykład, kiedy w cudownie skonstruowanych książkach jak Akta Dresdena zamiast przejmować się tym, że Harry znowu wybuchł pojazd, na pokładzie którego się znajdował, Maab utrudnia komukolwiek poruszanie się po scenie bez wpadania w jej sidła, Nikodemus zorganizował kolejną masakrę i bezlitosny autor zabił kolejną ukochaną postać, ja siedzę zaryczana i jęczę: „Zostawcie mojego Thomaska!” Cóż… przynajmniej potrafię się do problemu przyznać.

Harry

Fan art to Akt Dresdena. Źródło nieznane.

Jak to się ma do wampirów? Haha! Otóż Thomas Raith jest wampirem. Jest też cudownie skonstruowaną postacią i jednym z niewielu potworów, które trafiły w szeregi przybocznej armii Dresdena.

Jeśli chodzi o system, to jak wszystko w świecie Butchera, jest niezwykle przemyślany, poukładany i niezbyt wampirom przychylny. Otóż dzielą się one na trzy dwory: czerwony, czarny i biały. Czerwony dwór to podstawowi krwiopijcy. Żywią się krwią, nakładają na siebie urok, ich główną siłą napędową jest głód i Harry ich lubi, gdyż są bardzo łatwopalni. Czarny dwór żywi się śmiercią. To znacznie utrudnia im budowanie związków z ludźmi oraz struktur ludzko-wampirzych. Poza tym bardzo źle pachną, więc ciężko tu mówić o politycznej prezencji. Trzeci zaś dwór jest biały i tak, zgadliście, żywią się energią seksualną. Thomas jest inkubem, synem jednej z najpotężniejszych rodzin Białego Dworu i bardzo kreatywnym stworzeniem, jeśli chodzi o pozyskiwanie niezbędnej energii.

Jako inkub jednak jego kryptonitem jest miłość, co czyni z niego idealnego tragicznego kochanka. ;_;

Thomas

Fan art Thomasa. Źródło nieznane.

Nalini Singh, Angel’s Blood

Tu już się zaczyna małe voodoo – wampiry wywodzą się od aniołów. Proszę jednak zachować spokój, one jeszcze wampirami nie są, nie są też uzależnione od anielskiej krwi ani nie starają się nikogo zbawiać. Poza tym, że ich geneza jest anielska, oraz że zasilają szeregi przybocznych armii aniołów, są normalnymi krwiopijcami.

Angel's blood

Choć pijawki na pierwszy plan tu nie są wysunięte, te, które się pojawiają, są ciekawymi postaciami. Więc na liście miejsce mają. No i to jest naprawdę dobra książka.

Gail Carringer, Bezduszna [seria: Protektorat Parasola]

Jeśli komukolwiek pozycję muszę przedstawiać – wstyd, Waści! Książka może się podobać, może się nie podobać, może podejść albo nie, ale wypada chociażby o niej słyszeć! Wiktoriański Londyn, wampiry, wilkołaki, czarnoksiężnicy, bezduszni, steampunk, parasolki i stosowne popijanie herbatki.

SOULLESSMANGA_1

Serii książkowej towarzyszy również fantastycznie narysowana manga.

Po raz kolejny wampiry nie są w centrum historii. Lord Akeldama [w tym miejscu proszę wstawić Wiedźmowe piski i zachwyty], wampir, jednak na swój własny reflektor zasługuje. Jedna z bardziej przydatnych i trudniejszych do zapomnienia postaci.

Lord Akeldama

Lord Akeldama w swej okazałości.

System jest w tych książkach dosyć tradycyjny – roje-dwory skoncentrowane wokół jednego lidera/liderki. Jak dla mnie – za mało stopni w hierarchii, ale nadrabiają zawiłymi wewnętrznymi intrygami politycznymi.

Lynsey Sands, Wampiry z rodu Argenaeu

To jest jedna z tych serii romansowych, które powinny się już dawno znudzić, ale coś mnie do niej ciągnie. Dużo pomaga fakt, że czytam ją strasznie nie po kolei, gdyż książki są niesamowicie nierówne. Niektóre są przepełnione intrygą, humorem i wciągają, innym brakuje napięcia i tylko napalenie głównych bohaterów prowadzi fabułę do przodu. Obiecałam Wam jednak dziwaczne systemy i Argenaeu jest idealnym na to przykładem.

Argenau

Dawno, dawno temu, w starożytnej Atlantydzie naukowcy wynaleźli nano-mechanizmy, które, wpuszczone w organizm pacjenta, zajmują się naprawianiem komórek i doprowadzaniem ich do stanu optymalnego zdrowia jednostki. Jako paliwo wykorzystują krew pacjenta. Nano-organizmy były genialnym sposobem na walkę z nieuleczalnymi chorobami i skutkami tragicznych wypadków, jednak nieprzewidzianym ich środkiem ubocznym stała się nieśmiertelność. Nano-mechanizmy miały usunąć się z organizmu po naprawieniu uszkodzonych komórek, ale ludzie nieustannie się psują – starzenie, uszkodzenie skóry przez słońce, wdychanie zanieczyszczonego powietrza… więc się nie wypłukały, a Atlantydzi żyją po dzień dzisiejszy. Czemu mają kły, czemu jest ich tyle i czemu nikt o nich nie wie – to już doczytajcie sami. Autorka daje nam dużo odpowiedzi i za każdym razem logika powoli eksploduje w głowach czytelników. Jak już jednak powiedziałam – książki czyta się dosyć przyjemnie, więc nie będzie to bardzo bolesne doświadczenie.

Argenau 2

Kerrelyn Sparks, Miłość na kołku

Wróćmy na chwilę do tradycyjnych wampirów. Kerrelyn udowodniła, że da się zrobić romansowego tasiemca bez odwoływania się do dobrze wszystkim znanych postępów w starożytnej mikrobiologii. Tu wampiry są normalne, nawet śpią za dnia i nie znoszą za dobrze słońca. Ich nietypowy styl życia tłumaczony jest serią genialnych wynalazków, z których większość jest tworzona w trakcie serii. A jedną z najgłębszych studni fabularnych jest konflikt pomiędzy postępem wdrażanym przez bohaterów a starymi tradycjami.

Sparks

Książki są lekkie, przezabawne i nie drażnią zbrodniami przeciwko logice.

Molly Harper, Nice Girls Don’t…

Nie chciałam powtarzać listy Wiedźmy, ale Molly Harper jest właściwie nie znaną w Polsce autorką, a z całego serca wierzę, że znana być powinna. Jej książki nie są zabawne. Zabawna to jest Janet Evanovich, Neil Gaiman albo Jim Butcher. Molly Harper bez wysiłku potrafi doprowadzić do czytelnika do łez rozbawienia i to co drugą, trzecią stronę.

Molly

System zaś jest tu dosyć tradycyjny, z dworem i radą… tylko nasi bohaterowie raczej mają problemy z dostosowaniem się do tychże. Ale to nie zmienia faktu, że poukładany system istnieje.

Molly 4

Nie poruszam tu wielu wartych wspomnienia serii, choćby przez ich popularność. Młodzieżowe Pamiętniki Wampirów i Akademia Wampirów, dramatycznego taśmowca rodem z Transylwanii pióra Christine Feehan (w pierwszej książce bohater wynosi czikitę na rękach do swojego opuszczonego zamczyska w środku nocy, nie sposób nie kochać takich motywów), komediowej perełki Felixa Gomesa (pisanej przez Mario Acevedo) czy tworu jakim jest Bractwo Czarnego Sztyletu [Black Dagger Brotherhood]. Ten akapit jest po to, żeby zaznaczyć ich obecność i wagę w popkulturze (albo ich istnienie, jak w wypadku Felixa).

Na koniec słowo o Fever Karen Marie Moning

Fever też ma wampira. Nazywa się Malluce. Jego wampirzość jest zupełnie nieistotna dla historii, chcę jednak przypatrzeć się temu, co Malluce prezentuje.

Naszywka Fever

Malluce jest nieślubnym dzieckiem Lestata, Addamsów i steampunka, tak przynajmniej jego wizerunek opisuje bohaterka serii. Jest mroczny, romantyczny, przerysowany, głośny, narcystyczny i utopiony w popkulturowym przepychu. Po co on tam w ogóle jest potrzebny? Zarówno dla autorki, jak i naszych czarnych charakterów, Malluce robi za dywersję. Coś popularnego, co przyciągnie ludzi, co zapcha nasze oczy i rozbudzi wyobraźnię. Coś, co zrozumiemy i nie będziemy zadawać za dużo pytań, bo przecież wampir to wampir, oczywiście, że może zachowywać się socjopatycznie.

bloodfever

Koniec końców Malluce jest komentarzem na temat naszej mentalności, podejścia do wampirów. Choć piszę teraz o postaci fikcyjnej, ciężko zaprzeczyć, że wierzymy w wampiry. Ba, spodziewamy się ich. Ludzie wierzą z Malluce’a albo nie widzą w nim niczego niespodziewanego, gdyż na tyle wrósł w nas ten motyw literacki. Czy wampiry istnieją, czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia. Ważne, że są dużą częścią naszej wyobraźni, prawdopodobnie już na stałe. Inaczej nikt by nie próbował łączyć ich z Atlantydą. ;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s