Można głowę stracić (albo odzyskać) – Durarara!! tom 3

Celty wciąż szuka, Anri wciąż szuka, Izaya wciąż szuka, Shizuo wciąż szuka, Seiji wciąż szuka – każdy z bohaterów Durarara!! czegoś poszukuje, w teorii są to rzeczy zupełnie od siebie różne, ale w jakiś zadziwiający, charakterystyczny dla tej historii sposób, to, czego tak poszukują, pozostaje ze sobą związane. Mikado Ryugamine wprowadził się do najbardziej zaskakującej dzielnicy Tokio (a przynajmniej takie wrażenie może odnieść, czytając mangę Ryohgo Narity, Susuhito Yasudy i Akiyo Satorigi), i w trzecim tomie DRRR!! wpada na… no właśnie, na kogo?

3

Wszystkie grafiki w tym wpisie pochodzą z 15. rozdziału DRRR!! Przypomnę, że w Polsce wydaje ją Waneko.

To zadziwiające, jak wiele może znaczyć pojawienie się jednego, niezrównoważonego psychopaty w dzielnicy. A przynajmniej tak podejrzewa Shizuo Heiwajima, a biorąc pod uwagę jego długą i niezwykle wybuchową znajomość z Izayą – zapewne ma rację. Orihara w DRRR!! jest o wiele skuteczniejszym posłańcem kłopotów niż przemierzająca ulice Tokio Dullahan. Zagadka jednakże już niedługo się wyjaśni. W swoim czasie. O wiele większą niewiadomą jest jednak tajemnicza dziewczyna, która nagle pojawiła się na drodze Mikado, a którą interesują się nagle wszyscy.

8

W trzecim tomie Durarara!! wydarzenia stają się jeszcze bardziej dynamiczne, opowiadana przez pierwszą serię historia zdecydowanie zbliża się do wielkiego finału. Dotychczas nakreślone luźne powiązania pomiędzy bohaterami okazują się ważniejsze i silniejsze, niż sugerował to pierwszy tom. Dotychczas Ikebukuro było przedstawiane jako mikroświat, mający własne legendy miejskie, potwory, dla którego świat zewnętrzny prawie nie istnieje. W rolę łącznika z pozostałymi częściami Tokio był Izaya, domniemanie mieszkający w Shinjuku. Jeżdżąca przez Japonię Celty nigdy nie wspominała, w którym dokładnie miejscu się znajduje, dlatego też ona w zasadzie nigdy samego czytelnika nie zabrała z Ikebukuro. Na tym etapie historii wrażenie odrębności dzielnicy od reszty świata zostaje jeszcze bardziej spotęgowane.

2

Kolejną konsekwencją zbliżającego się finału jest to, że wiele sekretów musi zostać ujawnionych – zwłaszcza te dotyczące działań pewnej firmy farmaceutycznej oraz postępowania siostry Seijiego. Nie oznacza to jednak, że wszystkie karty zostaną wyłożone na stół, mangowa pierwsza seria DRRR!! jest adaptacją jedynie początkowych tomów light novel, wiele sekretów, tajemnic, spisków i wariactw będzie musiało zostać pozostawione na kolejne części. Co, jak możemy się domyślać już teraz, oznacza niezwykłą wręcz liczbę późniejszych przygód. Ale też nie będzie nas to jakoś specjalnie dziwić w kontekście takich indywiduów przemierzających mangowe strony.

1

W trakcie lektury trzeciego tomu Durarary!! nie trudno będzie zwrócić uwagę na kilka kadrów portretujących Mikado Ryugamine, chłopca, którego niekoniecznie przedstawiono nam na samym początku historii. Chłopca, będącego najwidoczniej kolejną niewiadomą w mikroświatku Ikebukuro. Co mogłoby tłumaczyć, dlaczego w poprzedniej części tak bardzo interesował się nim Izaya, handlarz informacjami i ogólnie pojęta kanalia. Acz, w przypadku tego konkretnego ex-mieszkańca dzielnicy trudno cokolwiek przewidywać.

7

Izaya mówi, że chcecie przeczytać tę mangę.

Co ciekawe – bohaterowie, którzy pozornie posiadają jedną, może dwie wyróżniające ich cechy (Kido – romantyk, wygadany, Heiwajima – agresywny, siłacz), powoli zyskują więcej wymiarów, tworząc bardziej złożone (choć nadal dość proste) charaktery. Sama konstrukcja postaci wywiedzionych z powieści sprawia, że nie są one zupełnie płaskie czy pozbawione wiarygodności – naturalnie, nie są to ludzie z krwi i kości (na szczęście), jednak czytając ten komiks jesteśmy w stanie zawiesić niewiarę i dobrze się bawić.

6

Wejście smoka.

Wydanie trzeciego tomiku DRRR!! trzyma poziom – jest wciąż tak samo dobrze przygotowane, złożone i wydrukowane. Wypowiedzi elektroniczne zostały złożone inną czcionką, co jeszcze bardziej podkreśla inność tego typu komunikacji. Waneko naprawdę się postarało, aby oddać klimat tej niezwykłej historii. Już sama okładka może wzbudzić zainteresowanie – czarna, z foliowanymi serduszkami unoszącymi się na całej jej szerokości – przyciąga uwagę i uatrakcyjnia wydanie.

9

Musicie mi uwierzyć na słowo, że fizyczne wydanie ma serduszka. Albo sprawdzić samym!

Przedstawione w mandze Ikebukuro jest dziwne, większość jego mieszkańców to osoby w większym lub mniejszym stopniu zaburzone. Można by wręcz odnieść wrażenie, że w takim miejscu codzienne wychodzenie na ulicę jest wielkim, heroicznym wyczynem. Bo jakżeby inaczej, skoro za każdym rogiem czai się dziwna… przygoda? Mikado zdecydowanie dostał od życia to, czego tak bardzo pragnął. Czytelnicy również nie mają na co narzekać – z DRRR!! wprost nie sposób się nudzić. Właściwie jedynym mankamentem mangi jest fakt, że trzeba poczekać na kolejne jej części.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s