Moje Ikebukuro, moje życie – Durarara!! Tom 4

Przyszedł czas na rozwiązanie kilku niezwykle istotnych dla całej Durarary!!! zagadek. Kim są The Dollars? Co ich łączy z Ryugamine? Czy głowa Celty naprawdę została doszyta do innego ciała? I co, na wszystkie świętości, z tym wszystkim ma wspólnego Izaya? Poza faktem, że na pewno sporo.

9

Wszystkie ilustracje pochodzą z czwartego tomu Drrr!!

Czwarty tom Drrr!! kończy pierwszą, mangową serię opartą na light novel Ryohgo Narity. Wiemy, że kolejne trzy tomy – Durarara: Saika hen – także ukażą się w Polsce. Nad kontynuacją również pracowała Akiyo Satorigi, była asystentka Yany Toboso. Ale na te części trzeba będzie poczekać, zgodnie z zapowiedziami Waneko – do października.

4

Poprzednia część rozpoczęła wielką akcję skoordynowaną przez Ryugamine – oto na ulicy w jednym miejscu, w jednym czasie, pojawili się tłumnie tajemniczy The Dollars. Tuż przed tym, gdy Namie zamierzała pozbyć się przeszkody w swoim wielkim, epickim planie uwzględniającym zapewnienie sobie wieczną miłość brata. A wszystko to przez jedną, skradzioną i zagubioną głowę, która wydaje się być centrum wszelkich intryg, problemów i kłopotów, które pojawiły się na stronach ostatnich trzech tomów Durarara!! Aż trudno uwierzyć, że dotychczas nawiązane wątki – a było ich przecież wiele – łączy coś tak niezwykłego jak niezależnie istniejąca głowa Celty. To, co zwyczajne (przynajmniej w kontekście Ikebukuro) zostaje splecione z tym, co nadprzyrodzone w jedną, spójną opowieść o ludziach poszukujących swojego miejsca na świecie. Pragnących spełnić swoje pragnienia, znaleźć sens istnienia, co czynią na własne, niekoniecznie legalne czy zdrowe sposoby.

3

Wraz z czytelnikiem nagły, dynamiczny rozwój sytuacji obserwuje nadworny psychopatyczny handlarz informacji Ikebukuro. Izaya wydaje się nie tylko wiedzieć więcej niż wszyscy pozostali bohaterowie, ale również coraz bardziej przypomina tego, kto poruszana pionki na szachownicy – tych z protagonistów, których autor przedstawił swoim odbiorcom z imienia. Jako czytelnicy nie mamy na tym etapie żadnych wątpliwości, że wszystko, co do tej pory pojawiło się w mandze, miało znaczenie dla historii. Wszystkie wydarzenia, wszystkie spotkania (nawet te uwzględniające przypadkowe opady koszy na śmieci) prowadzą do finału pierwszej serii Drrr!!. W przeciwieństwie do długich serii shounen nie ma tu miejsca na poboczne wątki czy zbyt długie retrospekcje. A to wszystko dzięki temu, że mamy do czynienia z adaptacją light novel. Dzięki temu mamy do czynienia z niezwykle zwartą, dynamiczną historią. Acz, co należy zauważyć, wymusiło to również niekiedy pewne skróty, które są wciąż zrozumiałe, ale mogą okazać się konfudujące.

2

W Ikebukuro nigdy nie jest nudno – nie, kiedy na ulicach grasuje gang w kolorach kamuflażu, bezgłowy jeździec szukający głowy, tajemnice i niedopowiedzenia. Czy właśnie taki obraz próbuje przekazać Drrr!!, zrehabilitować wizerunek dzielnicy Tokio uznawanej za siedlisko przestępczości zorganizowanej? Skoro największy gang, który jest miejską legendą, z nieznanym nikomu liderem zamiast siać postrach i zniszczenie pomaga mieszkańcom – to chyba nie może być aż tak źle, prawda? Być może. Na pewno jednak nie jest różowo. Ludzie giną, Namie Yagiri sama się o to postarała. Wybuchają bójki, a psychopaci manipulują wszystkimi pionkami zza kulis. To jest jedna z mocniejszych stron Durarary!! – chociaż jest mangą shounen, a więc skierowaną do młodych odbiorców, nie jest idealistyczna, a przede wszystkim nie jest tak nierealistyczna jak coponiektóre podobne jej historie. Balansuje więc pomiędzy tym, co zazwyczaj kieruje się do młodzieży oraz bardziej przyziemnym obrazem dzielnicy opanowanej przez gangi. A do tego jest zabawna.

8

Wydaje się, że w przeciwieństwie do poprzednich tomów, czwarta odsłona pierwszej serii mangowej została narysowana znacząco słabiej niż poprzednie. Satorigi nie ma wciąż dość wprawy, aby jej rysunek był konsekwentny, dlatego zdarzają się jej kadry, w których twarze są zbyt duże, zniekształcone, nieintejconalnie przez to zabawne. Trochę za dobrze również oddała charakter Izayi – miejscami aż za mocno przypomina węża.

5

Co tu się stało?…

Pierwsza seria Drrr!! dobiegła końca – zamyka ją dynamiczny tom, pełen tak odpowiedzi na istotne pytania, jak i nowych pytań. Zwarty, zabawny tom, który można przeczytać jednym tchem, jeśli już wcześniej polubiło się socjopatycznych bohaterów wypełniających mangowe karty. Pozostaje czekać na drugą serię i zabrać się w końcu za czytanie powieści – na razie schowanej głęboko, żeby nie rozpraszała. Ale nawet taka schowana strasznie kusi.

Reklamy

2 thoughts on “Moje Ikebukuro, moje życie – Durarara!! Tom 4

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s