Przeczytane: lektury końca i początku roku 2015/2016

Miałam nie robić wielkich podsumowań, prawda? Ale znowu czas przeciekł mi przez palce (na pracy), więc notkę podsumowującą czytanie po prostu odsuwałam to w czasie jak najdalej się dało.

Grudzień 2015

grudzień 2015 - 1

W ramach poszukiwań, co jeszcze napisała Takaido Akemi trafiłam na Prince Charming, którego przeczytałam jak na razie tylko dwa pierwsze tomy. Była fajna, ale nic zjawiskowego w zasadzie. Podobnie jak Spicy&Sugary Norikazu Akiry.

grudzień 2015 - 2

Na książki o królowej Betsy trafiłam przez przypadek – właściwie wciśnięto mi czwarty tom do zrecenzowania na Gildii i, muszę przyznać, wciągnęło mnie. To krótkie, ale pełne cudownych absurdów tomy. I nawet im bardzo nie przeszkadza, jak zacznie się czytać od środka. Tak więc od Mary Jane Davidosn przeczytałam: Nieumarła nieodwracalnie (tom 4), Undead and Unwed (tom 1), Undead and Unemployed (tom 2) oraz

grudzień 2015 - 3

Undead and Unappreciated (tom 3) i Undead and Unpopular (tom 5). A potem dogoniły mnie inne książki, z którymi miałam się pospieszyć, więc na listę wskoczyła Melinda Salisbury z ciekawą Córką Zjadaczki Grzechów.

grudzień 2015 - 4

W między czasie po raz kolejny obczytałam pierwsze cztery tomy Breakfast Club Takaido Akemi (kocham te serię niezdrowo). Całkiem dobrze bawiłam się też przy pierwszym tomie Białego jak śnieg Zi Tu, Zi Gui oraz przy Passion Unleashed (3. tom serii Demonica) Larissy Ione.

Styczeń 2016

styczeń 2016 - 1

Rok zaczęło dokończenie Between the Devil and Desire Lorraine Heath (tom 2 Scoundrels of St. James). Następnie zarwałam dwie noce przy książce Tessy Dare When a Scot Ties the Knot (tom 3. Castles Ever After), która jest wprost cudownie przezabawna. Powiem tylko tyle – główna bohaterka wymyśla sobie narzeczonego, żeby nie musieć chodzić przez cały sezon na bale i pisze do niego listy. I, no cóż, ukochany wcale nie był taki wymyślony, jak miała nadzieję.

Dorwałam się w styczniu również do ksiażki Rhys Ford Black Dog Blues (tom 1. Kai Gracen series), którą polecała mi Teya. Jeju, jaki to dobry nienormatywny książek z biseksualnym bohaterem! Pewnie, ma swoje słabsze strony, ale… ale… ja o niej jeszcze napiszę (i przeczytam jeszcze raz. A na wszelki wypadek kilka razy).

styczeń 2016 - 2

No co ja na to poradzę, że obczytywanie Ilona Andrews to zajęcie zawsze dobre i wskazane? Magic Bites, Magic BurnsMagic Strikes przy znajomości reszty serii nadal robią dobrze na czytelnicze serduszko, a poza tym tym razem inne rzeczy krzyczy się na bohaterów.

styczeń 2016 - 3

Tom 3 i 4 Służącej przewodniczącej Hiro Fujiwary czytałam dla Gildii, ale nie mam jeszcze czego linkować, bo wciąż nie wiszą. Z kolei z zaskoczeniem odkryłam, że piąty tom Kwiatów grzechu Hyeon Sook już czytałam. Łups.

styczeń 2016 - 4

Po trzech tomach Tokyo Ghoul Sui Ishidy sny są… ciekawe.

styczeń 2016 - 5

Mam problem z doczytaniem Silver Spoon Hiromu Arakwy do końca, gdyż… no zbliża się koniec. Seria prawdopodobnie zamknie się bowiem na 14 tomie. Tak, to niby dość (moje półki już zaczynają z lekka pękać w szwach), ale, ale, ale! Wiecie, jak to jest, gdy ma się do czynienia z fajną serią, prawda?

Z kolei trzeci tom Sekaiichi Hatsukoi Nakamury Shungiku jest, jakby to powiedzieć, bardzo w klimacie części poprzednich. O, tyle.

styczeń 2016 - 6

Anne Stuart i jej Never Trust a Pirate to moja guilty pleasure, do której wracam co jakiś czas, jak potrzebuję dobrej książki, a pod ręką mam czytniczek. Ach, przeczytałam też Surrender to the Devil, nieco mniej fajną niż poprzednia książkę Lorraine Heath (tom 3 Scoundrels of St. James). No i Monster Petite Panic Kandy Neko od najmłodszego wydawnictwa na rynku polskim.

Luty 2016

Miesiąc doczepiony, bo w zasadzie mało czytania jakoś w lutym wypadło. Nawet dodatkowy dzień miesiąca nie pomógł.luty 2016 - 1

Tyle się tym zachwycają wszyscy, że chciałam zobaczyć – tom 1 One Punch Man od One i Yusuke Muraty przeczytany. Będzie więcej. Wzgórza Apolla od Yuki Kodamy również, ale tę mangę bez ścieżki dźwiękowej strasznie ciężko się czyta.

Znalazłam też fajną antologię Yamady Yugi – Yarashi hirusagari. Aż dziw, że tak długo się na nią nie natknęłam przy poprzednim pomyśle, żeby obczytać tę autorkę.

luty 2016 - 2

Sinner’s Gin od Rhys Ford? Zakochanam. Po uszy. Wpadłam w obsesję na punkcie tej książki – muszę przyznać, że pani Ford świetnie opisuje traumy, a przede wszystkim nie korzysta z motywu „leczącego penisa”. Wiwat, wiwat!

Skończyłam Marsjanina Andy’ego Weira. No cóż, tak się kończy zakopanie powieści pod innymi książeczkami. Zmęczyłam też do końca Fan fiction. Nowe formy opowieści Lidii Gąsowskiej. Niestety, „zmęczyłam” jest najlepszym określeniem naszej wspólnej przygody.

 

Istnieje spora szansa, że nie zanotowałam jakichś re-readów, jestem tego właściwie prawie pewna. No nic, marcowe podsumowanie będzie krótkie, bo… wakacje!

Advertisements

One thought on “Przeczytane: lektury końca i początku roku 2015/2016

  1. multikulturalny pisze:

    Z Betsy doszedłem do chyba 7 albo 8 części. to jest tak uroczo głupie… ale i tak mądrzejsze od Zakupoholiczki, Bridget J. etc. Czytałem to dawno temu.
    Z Tokyo Ghoul i Silver Spoon mam zaległości, pozostałych rzeczy nie czytałem. ;) Tokyo Ghoul jest zajebiste. Dawno mi chyba manga tak nie podpasowała. No, zawsze można wrócić do Eijiego Otsuki, ale… świeże mięsko i świeża krew zawsze w cenie. Mniam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s