Poranki po klubowej imprezie w „Neon Sign Amber” Tanaki Ogeretsu

 

Czasami chodzimy do klubów nie dlatego, żeby się napić czy poderwać kogoś, czasami chcemy się schować w tłumie albo – zapomnieć. A przynajmniej tak właśnie postępuje Masaki Saya, jeden z dwóch głównych bohaterów mangi Neon Sign Amber Tanaki Ogeretsu, bardzo sympatycznego boys’ love. To właśnie w jednej z imprezowni spotyka go Yuusuke Ogata, ochroniarz.

Większość swojego doświadczenia Ogeretsu zdobyła w doujinowym circle pod nazwą Ogeretsu (tutaj znajdziecie jej pixiv), a historia publikacji na Baka Updates sugeruje, że swoje prace wydaje drukiem od 2012 roku. Większość jej prac jest jednak krótka, nawet w tomikowym Renai Rubi no Tadashii Furikata znajdziemy tak naprawdę dwie, niezwiązane ze sobą historie. Neon Sign Amber to chyba jej pierwsza tak długa praca (acz mogę się mylić).

neon-sign-amber-2

Historia zaczyna się, gdy Ogatę rzuca dziewczyna, oburzona i wściekła, że ten nie okazuje wyrazem twarzy czy mu smakuje przygotowany przez nią posiłek. Ogeretsu sięga więc po jeden z bardziej znanych zagrywek w boys’ love, w których jeden z bohaterów jest niezdolny do wyrażania uczuć bądź jego reakcje są tak nikłe, że inni ich nie zauważają (podobny zabieg pojawił się na przykład w Bukiyona silent Takanagi Hinako). A ich ukochanym zostaje ta jedna, jedyna osoba, która nie ma problemu z owych emocji odczytywaniem. Choć rzeczywiście Saya nie ma problemów z powiedzeniem, co Ogata właśnie czuje, Ogeretsu poszła zupełnie innym drogą, co historii Neon Sign Amber wychodzi na dobre. Przede wszystkim to, że Masaki tak łatwo „czyta ludzi” okazuje się niezwykle istotne dla fabuły, ponieważ w tym przypadku możemy o niej mówić, choć pierwszy rozdział nie wygląda dość obiecująco. Sprawia to również, że nie mamy do czynienia ze wspomnianą przed chwilą, eksploatowaną radośnie yaoistyczną kliszą. Dodam także, że owo przybliżenie nam, czytelnikom owej przyczyny jest wprowadzone dość zaskakująco nie wprost, wiele faktów musimy sami powiązać ze sobą, część dopisać, wnioskując z tego, jak postępuje Masaki. A poza tym – Ogata nie jest wcale tak pozbawiony wyrazów twarzy, jak wszyscy wokoło sądzą.

neon-sign-amber-5

Sayę, z kolei, znają wszyscy pracownicy klubu. To śliczny chłopak, okolczykowany i, co rzadkie w mangach, ma ciemną karnację. Poza tym zna większość dziewczyn przychodzących do klubu, gdyż z większością zdążył już opuścić imprezę. Pracujący z Ogatą barmani i barmanki uwielbiają wręcz plotkować o tym, jak to Saya co noc wychodzi do domu z inną. Krótko mówiąc – do pewnego stopnia fascynuje ich wszystkich. Pewnego ranka po pracy Ogata jest świadkiem, gdy jedna z owych panien właściwie wyrzuca pijanego Masakiego na bruk, gdyż ten nie ma zamiaru iść z nią do łóżka. Tknięty wyrzutami sumienia Yuuske postanawia się zająć chłopakiem. I tak w zasadzie rozpoczyna się ich znajomość, która powolutku, krok po kroku, kadr po kadrze ewoluuje w coś więcej. Gdy Saya gubi klucz do szafki i załamany stwierdza, że nie ma pieniędzy, aby zapłacić za zgubę, Ogata oferuje mu pożyczkę, którą chłopak postanawia spłacić własnoręcznie przygotowanymi w rodzinnej knajpie śniadaniami. Niby nic nowego, jednak większość tych spotkań wcale nie wypełniają flirty czy nieustanne rozmowy, panowie raczej miło spędzają czas, poznając się na spokojnie i bez nagłych, niespodziewanych zwrotów akcji czy uczuć. Pod tym względem muszę przyznać, że to dość odświeżająca historia (zwłaszcza po ponownej lekturze całego Findera Ayano Yamane).

neon-sign-amber-4

Wielkiej rewolucji czy trzęsienia ziemi w gestii narracji czy fabuły w Neon Sign Amber nie znajdziemy, wciąż podporządkowana jest ona regułom romansowym, ale wykorzystanym trochę bardziej kreatywnie. Przede wszystkim uwagę zwraca powoli rosnąca fascynacja Ogaty Sayą, potęgowana przez spędzany razem czas i wrażenie, że Misaki jest po prostu „słodziachny”. Co ciekawe jednak, w momencie, gdy docieramy do sceny erotycznej, zresztą fantastycznie wprowadzonej, przez opary fascynacji oraz namiętności do Ogaty dochodzi fakt, że Saya jest mężczyzną. A to nie kończy się wcale dobrze i pozostawia obu zranionymi i skonfundowanymi. Całe późniejsze przepracowanie niezdecydowania, rozterek, a przede wszystkim próba uratowania tego, co obu łączyło Ogeretsu przedstawiła naprawdę dobrze, nie idąc na wielkie skróty, nie przeskakując kolejnych elementów procesu, który musiał nastąpić. To czyni Neon Sign Amber mangą, po którą po prostu warto sięgnąć.

neon-sign-amber-6

Ogeretsu rysuje ładnie, ale jej bohaterowie nie błyszczą, nie mają pięknych, lśniących loków, jak choćby u Maruyi Kae, są za to interesujący, a także – różni i to nie tylko dlatego, że mają inne dodatki do strojów. A jej postacie mają dość proste projekty, na tej samej zasadzie jak proste są te Yonedy Kou – to, że nie mamy do czynienia z przeestetyzowanymi bohaterami nie oznacza od razu, że rysunek jest brzydki. Wręcz przeciwnie, ogląda się go naprawdę dobrze, kadry nie są zagracone i mają dobrą dynamikę. Jako ciekawostkę w kwestii rysunku dodam jeszcze, że to chyba pierwsza od dawna manga yaoi, w której przynajmniej w wersji z czasopisma pojawiają się włosy łonowe, choć dość nieśmiało i tylko w jednym kadrze. Co, biorąc pod uwagę praktyki magaczek i mangaków obchodzących dotychczas nakaz cenzorów do nie pokazywania owych włosów przez ich nierysowanie, jest dość zaskakujące.

neon-sign-amber-7

Na informacje o Neon Sign Amber natrafiłam przez przypadek – przeglądając Twittera. Spodobała mi się okładka i zaczęłam z ciekawości szukać, co to właściwie za historia. A teraz mogę powiedzieć wprost, że podobała mi się także sama opowieść Ogeretsu – skoncentrowana bardziej na emocjach bohaterów niż samym wrzuceniu ich do łózka, zgrabnie operująca różnymi, znanymi romansowymi zabiegami tak, aby były ciekawe, ale nie nudne. Jeśli szukacie dobrego boys’ love, w którym zgoda partnera, jego komfort i uczucia są ważne – to śmiało sięgajcie po Neon Sign Amber.

Advertisements

3 thoughts on “Poranki po klubowej imprezie w „Neon Sign Amber” Tanaki Ogeretsu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s