Witamy w Cyrku, czyli „Karneval” #1

Porwany, uratowany, porwany, uratowany, poszukiwany przez policję – Nai nie ma łatwego życia w wielkim mieście. Trafia on w samo serce tajemniczej intrygi, do czego w zupełności nie jest przygotowany, gdyż wychował się z daleka od dużych ludzkich skupisk czy polityki.

Kolorowy cyrk w mandze Touyi Mikanagi, Karneval, przypomina obraz z kalejdoskopu, przepełniony barwami, fantasmagorycznymi, fascynującymi kształtami. Taki rozłamany, przemieszany świat sprawia, że najmniej prawdopodobne spotkania stają się możliwe. Ludzie, których drogi nie powinny się przeciąć, stają się przyjaciółmi. W nowej mandze od Waneko w dość niezwykłych okolicznościach spotykają się: cyniczny złodziejaszek Gareki oraz naiwny Nai. Główny bohater trafia bowiem do zamku tajemniczej kobiety uzurpującej sobie władzę w mieście Karasuna, posiadającej nie do końca jasny związek z Najwyższym Organem Ochrony Państwa – Cyrkiem. Nai ma zostać seksualną zabawką swojej nowej właścicielki, nie bardzo może również tę hojną ofertę odrzucić. Ratunek przychodzi przypadkiem, z rąk pozornie przeciętnego włamywacza. Obeznany z prawami ulicy Gareki dobija targu z Naiem, obiecując mu pomoc w odnalezieniu Karoku. Zadziwiająco, porywaczka, próbując utrzymać przy sobie nową zabawkę, zmienia się w bestię, żywiącą się ludźmi. Na szczęście, obu bohaterom udaje się uciec. Jedyny posiadany trop, bransoleta, prowadzi Naia i Garekiego do Cyrku, na którego agentów obaj chłopcy natkną się w kolejnych niekonwencjonalnych okolicznościach, tym razem w porwanym ze stacji pociągu, do którego omyłkowo wsiedli. Na wszelki wypadek jednakże, obaj dokonują taktycznego odwrotu, obawiając się wplątania w coś, co zdecydowanie nie jest ich problemem. Oczywiście, na darmo. W krótkim czasie Nai oraz Gareki stają się jednymi z najbardziej poszukiwanych przestępców w kraju. Cóż, szczęście bywa kapryśne.

Pierwszy tom Karneval dopiero zawiązuje wątki, które zostaną rozwinięte w dalszych częściach serii. Dzięki prowadzonym poszukiwaniom, Nai i Gareki dużo podróżują, ukazując czytelnikowi świat przedstawiony mangi. Większość przedstawionych w tomie wydarzeń ma więc charakter zaproszenia do wykreowanego przez Mikanagę uniwersum. Autorka sprawnie zasadza sidła ciekawości na swoich czytelników, stawiając wciąż i wciąż nowe pytania, a nie dając odpowiedzi. Kim jest Karoku? Dlaczego zniknął? Dlaczego Nai słyszy dźwięki, jakie nie dochodzą do uszu innych osób? Co łączy zaginionego z Cyrkiem? Jaki prawdziwy cel kryje się za „ewolucją”?

karneval-1

Największą jednakże niewiadomą Karneval są przedstawiciele Cyrku, posiadający zdolności graniczące z magią. Bardzo wyspecjalizowane, kojarzone bezpośrednio ze sztuką cyrkową – akrobacje, żonglerkę, a także takie bardziej użyteczne w czasie pełnienia służby – jak choćby szermierkę. Piątka kluczowych bohaterów ponadto pełni w mandze role czysto symboliczne, stając się tym samym figurami w karnawałowym przedstawieniu świata. Nai jest zagubionym dzieckiem, nie rozumiejącym, że czerwona woda, w której leżała bransoleta, to w istocie krew. Jest uroczo niezdarny, wpada po uszy w absurdalne kłopoty, z których trudno się nie śmiać. Pełen złości Gareki, staje się przewodnikiem, który poprowadzi Naia przez zawiłości społecznego życia. Tsukumo, pierwsza funkcjonariuszka Cyrku, jaka pojawia się na kartach mangi, jest lalką – wycofaną, skrytą, jej kolega z oddziału, Yogi – błaznem. Ich przełożony, Hirato – wszechwiedzącym. Przypisanie bohaterom tak określonych ról sprawia, że całość Karneval przypomina podwójną sztukę: tę, którą widać na powierzchni (fabułę) oraz ukrytą, gdzie bohaterowie stają się aktorami w karnawałowym przedstawieniu.

Manga Mikanagi przyciąga uwagę głównie szatą graficzną i stylem rysunku. Bogate w szczegóły projekty miejsc, budynków, pojazdów, czy też strojów są największym atutem tego dziełka. Autorka rysuje miękko, jej styl nie wykracza poza przyjęte przez rynek ramy, pozostaje jednak dostatecznie charakterystycznym, by móc cieszyć swoją nowością. Bohaterowie, których średnia wieku wynosi szesnaście lub siedemnaście lat, niekoniecznie jednak wyglądają na swój wiek. Ich projekty, z kolei, są śliczne, graniczące z rozkosznymi (w odróżnieniu od słodkich jak w Card Captor Sakura), dzięki czemu unikają bycia infantylnymi.

Przygotowane przez Waneko polskie wydanie cieszy oko – druk jest dobrej jakości, pierwsza strona została wydrukowana na lepszej jakości papierze, w pełnym kolorze. Ciekawym i całkiem udanym rozwiązaniem typograficznym jest dopasowanie krojów czcionek do stanów emocjonalnych bohaterów. Ten zabieg wzbogaca doświadczenie czytelnicze. Ponieważ wybrane czcionki ładnie współgrają ze stylem autorki, ma to również zauważalne walory estetyczne.

Ten tom to dopiero początek całkiem smacznych, a na pewno ślicznie narysowanych przygód. Pierwsze spojrzenie na zupełnie inny, fantastyczny świat, w którym wiedzę wyniesioną z fizyki należy wyrzucić za okno, aby spokojnie oddać się czystej przyjemności czytania. Karneval jest pierwszą serią Mikanagi, co przekłada się miejscami na niezbyt płynne przechodzenie pomiędzy kadrami. Manga ukazuje się w miesięczniku skierowanym do starszych wiekiem czytelniczek. Pod względem fabuły seria ta będzie odpowiadać tym, dla których Tokyo Mew Mew jest zbyt banalne, a Suppli czy Paradise Kiss zbyt poważne. Kreską z kolei ma szansę skusić te czytelniczki, które lubują się w pracach Ai Yazawy, Kaori Yuki czy Mitsukazu Mihary.


Tekst pierwotnie ukazał się na łamach Gildia.pl

Reklamy

One thought on “Witamy w Cyrku, czyli „Karneval” #1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s