Przez żołądek do serca – mangi BL z jedzeniem w tle

Jakoś tak się ostatnio składa, że co nie złapię za mangę spod znaku boys’ love, to ma ona coś wspólnego z jedzeniem, a dokładniej – z jego przygotowywaniem. To są różne historie – o tych, którzy gotując, dbają o kogoś, początkujących szefach kuchni, mistrzach robienia deserów, niewielkich kafejkach oferujących klientom jedzenie, czy wkupywaniu się w łaski posiłkami. Nie ma jednak możliwości, żebym w jednej notce spisała wszystkie tytuły z podobnymi wątkami – jest ich po prostu za dużo.

Dlatego wybrałam cztery, za którymi przepadam, a potem dopisałam kolejne cztery, które mi się przypomniały i przy ośmiu powiedziałam po prostu dość. Nie we wszystkich posiłki będą na pierwszym planie, przy niektórych stanowią jedynie element poboczny, ale istotny dla rozwoju relacji między bohaterami. Nie wszystkie są cudowne, wspaniałe czy przełomowe. Część jest zabawna, głupiutka i jako takie stanowią po prostu rozrywkę, innym warto przyjrzeć się bliżej.

Zanim zacznę, chciałabym jeszcze dodać, że niektóre z tych mang mają sceny erotyczne rozgrywające się w kuchni, na stołach, na których przygotowuje się później jedzenie. I, co mnie zawsze niezmiernie bawi, autorkom nie przychodzi do głowy w większości przypadków, że to tak średnio higieniczne.

12ji

Aya Sakyou – 12-ji kara hajimaru (2016)

Najmłodsza pozycja w kuchennym zestawieniu – nie najlepiej narysowana, ze sporymi brakami warsztatowymi autorki w kwestii choćby zagospodarowania tła, ale za to ze sporym potencjałem, jeśli chodzi o tworzenie historii.

W sennej części miasta, gdzie dzieje się niewiele, znajduje się kafejka Tamaya, która po godzinach przekształca się w pub. Przed południem prowadzą ją właściciele, miła para starszych osób, a po południu – Shoyu. Pewnego dnia jednak staruszkowie postanawiają sprzedać kafejkę i przejść na emeryturę, a to stawia naszego głównego bohatera w dość trudnej sytuacji. Na (nie) szczęście, w życiu Shoyu po dwunastu latach nieobecności pojawia się Chicharu – pierwszy chłopak, z którym kiedykolwiek się przespał i pierwszy, którego kiedykolwiek pokochał. I tak się (nie) przez przypadek składa, że była miłość jest aktualnie pozbawionym pracy szefem kuchni, szukającym miejsca na rozpoczęcie własnej działalności. Jak się pewnie domyślacie, to właśnie Chicharu wykupił kafejkę na spółkę z Shoyu, na dodatek wprowadził się na piętro i… zamierza naprawić wszystko, co razem zepsuli przed laty. To, co dzieje się pomiędzy obojgiem jest ciekawe oraz pozbawione szybkich rozwiązań typu „prześpimy się i wszystko będzie już różowo”.

itadakimasu

Tomo Kurahashi – Itadakimasu. Gochisousama deshita (2015)

Hiroto jest właścicielem domu, w którym wynajmuje za niedużą opłatą pokoje do mieszkania. Prowadzi również niewielki bar z jedzeniem i czasem gotuje dla swoich lokatorów lub dzieli się resztkami z baru. Pewnego zimowego dnia, wracając do domu, spotyka na swojej drodze o dwanaście lat młodszego Haru – wilczo głodnego studenta, którego właśnie dziewczyna wyrzuciła z domu. Dodajmy, dziewczyna, mająca nadzieję na zostanie kochanką Haru, ale… no cóż, dowiedziała się, że chłopak nie był nią zainteresowany. Hiroto, zgodnie ze swoją naturą, przygarnia chłopaka, nie robiąc sobie jednak zbytnich nadziei, że cokolwiek pomiędzy nim a Haru zaistnieje. No cóż, Haru ma troszkę inne plany wobec kogoś, kto był dla niego tak bardzo miły i tak wspaniale gotuje.

Itadakimasu jest mangą po prostu przeuroczą, ślicznie narysowaną i po prostu nastawioną na to, aby wywołać efekt „awww”. Jest również historią, w której partnerzy szanują swoje granice, nawet jeśli oznacza to czekanie i brak natychmiastowej, erotycznej gratyfikacji. Kurahashi wspaniale stworzyła również drugoplanową parę (odpowiedzialną, między innymi, za powściągliwość Hiroto względem związku z heteroseksualnym mężczyzną). Tej parze, skłonnej do uprawiania seksu w każdym miejscu i o każdym czasie, autorka poświęciła zresztą dwa rozdziały.

ksiaze-przepisow

Junko – Książę przepisów (jap. 2012, pl. 2015)

Rodzynek na tej liście – ponieważ wydany w Polsce dzięki staraniom Kotori. Tym razem mamy do czynienia ze związkiem pomiędzy początkującym kucharzem Sakaiem i początkującym aktorem Shouheiem. Mieszkają razem, od kiedy ten pierwszy miał zabójczych dojazdów do szkoły i dał się wrobić w wynajęcie pokoju w mieszkaniu patologicznych bałaganiarzy. Choć sytuacja nie należała do najlepszych, współlokatorzy przynajmniej z chęcią (i bez zbytnich oporów) próbują dań Sakaiego i z chęcią je recenzują. Jak to w mangach Junko bywa – jest słodko, milusio i zabawnie. Znajdziemy również nawiązania do fujoshi (zgniłych kobiet, czyli fanek yaoi), które pojawią się jako nie do końca normalne panie, płacące Shouheiowi i jego kolegom za pozowanie w bokserkach oraz przyjmowanie póz charakterystycznych dla boys’ love. Zgodnie z logiką komediową, to od tego momentu pomiędzy głównymi bohaterami zaczęło iskrzyć (ku uciesze zleceniodawczyń, nawet). Ale, skoro mowa o jedzeniu, odegra ono jeszcze dość istotną rolę w tej mandze, ale to już byłby za duży spoiler.

Jeśli szukacie lekkiej, miłej, przyjemnej i ciepłej komedii – to Książę przepisów będzie mangą, za którą warto złapać. Polska edycja jest bardzo dobrze przygotowana, bez baboli czy błędów.

oishii-hito

Takaku Shouko – Oishii otoko (2011)

Witajcie w świecie knajpeczek oferujących zgłodniałym pieczone mięso (yakiniku) i napitek. W jednej z takich miejscówek, Sairayi, od niedawna pracuje Matsuda, niemający szczęścia do dziewczyn, wiecznie narzekających na fakt, że pachnie grillowanym mięsem, chłopak. Od niedawna jego szefem jest Yotsuya, mężczyzna, który wprost nie może przestać dotykać naszego biednego bohatera. Dlaczego? Och, ponieważ nowy szef ma bardzo czuły nos, dla którego Matsuda pachnie po prostu wspaniale. To żadną miarą nie jest poważna historia, a i samej fabuły nie ma zbyt wiele. Tym jednak, co odróżnia Oishii hito od wielu innych, jej podobnych mang, jest fakt, że autorka postanowiła swoich bohaterów do niczego nie zmuszać – zwłaszcza Matsudę, który po raz pierwszy zakochał się w mężczyźnie i niekoniecznie jest gotów na wszystkie łóżkowe niespodzianki. I Yotsuya to szanuje.

Swoją drogą to jest również komiks z jednym z moich ulubionych zagięć fizyki – w drugim rozdziale Yotsuya w trakcie seksu zdecydowanie łamie prawa grawitacji lewitując nad ukochanym.

yume-musubi

Sakuragi Yaya – Yume musubi, koi musubi (2008)

Yaya ma przesympatyczne mangi, choć wiem, że nie wszystkim do gustu przypada jej dość toporny styl rysowania. A warto przyjrzeć się pracom tej autorki, mają w sobie bowiem dużą dawkę emocjonalności, której tak często szukamy jako czytelniczki i czytelnicy, sięgają po boys’ love (tak, moimi moli, BL nie tylko seksem stoi). W tym przypadku kwestia gotowania jest dość poboczna, ale nie wybaczyłabym sobie nie wspomnienia o tej sympatycznej, czterotomowej mandze. Yume musubi opowiada historię znajomości licealisty Ao oraz kapłana pobliskiej świątyni shinto, Ryoumeia, jego przyjaciela z dzieciństwa. Różnica wieku wieku między nie jest tutaj jakaś ogromna, ale dość znacząca, żeby można było zagrać kartą (jeszcze) dzieciak/dorosły. Ao jest przesympatycznym, zupełnie szczerym chłopakiem, który na początku mangi odkrywa, że czuje do Ryuoumeia coś więcej niż tylko sympatię czy przyjaźń wyniesioną z dzieciństwa – a tym, co w końcu mu to pokazuje jest erotyczny sen. Tak, nasze chłopie jest przeurocze, ale niezbyt bystre w kwestii uczuć. Do tego stopnia, że Ao nie zorientował się, że większość ciastek i ciast, które dostaje od swojego ukochanego – przygotował sam Ryoumei. Specjalnie dla niego.

Yume musubi naprawdę sympatyczna seria, w której za ukochanym gania pozbawiony skrupułów i społecznych hamulców Ao. Relacja pomiędzy oboma głównymi bohaterami oraz innymi postaciami są naprawdę ciekawie rozpisane, choć nie ukrywajmy, że większość podporządkowana została nadrzędnemu celowi mangi – czyli stworzenia związku pomiędzy Ao a Ryoumeiem.

sex-therapist

Kazuma Kodaka – Sex Therapist (rozdział 4; 2006)

Zacznę od tego, że kocham tę antologię i bardzo żałuję, że ma tylko jeden tom. Kazuma Kodaka jest autorką Kizuny, jednej z najbardziej kanonicznych mang boys’ love oraz licznych innych serii, jak i doujinów. Cały tom spaja postać Kaina, pracującego nie do końca nietypowymi, acz nieco magicznymi metodami terapeuty seksuologicznego. W tym rozdziale jego klientem jest pracownik tradycyjnej cukierni japońskiej produkującej dango, Takerou. Otóż, Takerou ma problem z Shimonem, cukiernikiem europejskim, pół-Japończykiem, pracującym w konkurencyjnym sklepie naprzeciw. Problem w zasadzie jest prosty: Takerou bardzo, ale to bardzo pożąda Shimona, a wytwarzane przez rywala słodycze po prostu go podniecają. Wśród boys’ love z jedzeniem jako motywem, w tym przypadku chyba mamy najbardziej ścisłe połączenie pomiędzy erotyką, pragnieniami a posiłkiem (no, deserem).

not-ready-sensei

Kazuma Kodaka – Not ready? Sensei! (2000)

Not ready? Sensei! to kolejna manga, w której wątek jedzenia nie będzie tak istotny, jak choćby w poprzedniej przytoczonej pracy Kazumy Kodaki. Not ready? Sensei! opowiada o twórcach mang: posiadającym już ugruntowaną pozycję, Kagurze oraz zarabiającym na życie tworzeniem yaoi Murakamim Hiroshim. Nie wdając się zanadto w szczegóły: Hiroshi nie jest gejem, ma dziewczynę, ale w zamian za stawiane jedzenie (mięso), sypia od czasu do czasu z Kagurą. Tak więc – posiłki nie są może w tej mandze na pierwszym planie, ale wciąż pozostają istotnym elementem, jeśli rozmawiać będziemy o tworzeniu się związku pomiędzy bohaterami.

To dość leciwy już tytuł (za rok będzie pełnoletni), ale jeśli go nie znacie, to warto zwrócić na niego uwagę.

umaimon-3

Youka Nitta – Umaimon kuwasero (1998)

Nie wiem, czy kojarzycie tę autorkę z czymś ponad Haru wo daite ita, ale zdarzyło jej się popełnić całkiem sympatyczną, dwutomową serię o przyszłych szefach kuchni. Główni bohaterowie to Masanori Yae, specjalizujący się w kuchni francuskiej geniusz gotowania oraz Yasaka Yoshino, równie zdolny, acz bardziej niecierpliwy spec od tradycyjnych, japońskich potraw. Obaj są rywalami i wybitnie za sobą nie przepadają. Historia Umaimon zaczyna się od przydzielenia młodych, zdolnych do miejsc praktyk/pracy – restauracji, w których zdobędą doświadczenie, udoskonalą warsztat. Jak na złość, restauracja, w której pracować przyjdzie Yasace należy do ojca Masanoriego. Wtedy też dowiaduje się, że ten chłodny w obyciu chłopak do momentu wstąpienia do szkoły kulinarnej zajmował drugie co do ważności miejsce w kuchni i pracował jako tateita (zastępca szefa kuchni, kucharz od potraw specjalnych). Najważniejszy zwrot w relacji pomiędzy bohaterami nastąpi jednak jakieś pół roku później, gdy aktualny tateita postanawia udowodnić pozostałej załodze swoją wartość i… nie przychodzi do pracy. A pod nieobecność szefa restauracji i z zapowiedzią pojawienia się ważnych gości – to się może bardzo źle skończyć dla restauracji. Wtedy Yasaka chowa dumę w kieszeń i biegnie po pomoc do jedynej osoby, która posiada odpowiednie kwalifikację, aby uratować sytuację: do Masanoriego.

Tym, co zwraca uwagę w mangach Youki Nitty jest fakt, że wyposaża ona swoich bohaterów w ogromne poczucie dumy – to nie są bohaterowie, którzy łatwo się poddają czy to w drodze do celu, czy innemu mężczyźnie (zwłaszcza, jeśli w jakiś sposób jest od nich leszy). I wspaniale prowadzi radzi sobie z prowadzeniem dwóch silnych osobowościowo bohaterów, nie łamiąc żadnemu z nich życia czy nie serwując wielkiej traumy. Tak też jest w przypadku Umaimon, gdzie Yasaka i Masanori, którzy dość szybko zdają sobie sprawę z tego, że czują do siebie coś więcej, to z tego związku owe „coś więcej” nie wyniknie, dopóki nie znajdą się na tym samym kucharskim poziomie. Bo w życiu liczy się coś więcej niż instant sex.

Do tej listy śmiało można dodać Neon Sign Amber Tanaki Ogeretsu, w której to mandze Saya w ramach rozliczenia długu przygotowuje śniadania Ogacie. O tym komiksie mogliście już na blogu poczytać.

A wy macie jakieś swoje ulubione jedzeniowe yaoi?

Advertisements

3 thoughts on “Przez żołądek do serca – mangi BL z jedzeniem w tle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s