Jedno miejsce, wiele historycznych historii – „Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu” Tilar J. Mazzeo

Biografie sławnych osób pisane długo po ich śmierci czy autobiografie pisane przez same sławy – takie książki nikogo nie dziwią. Ale biografie miejsc? Wywołują wciąż spore zmieszanie. Ale też nie ma się co dziwić, nie są to zbyt często spotykane pozycje. Mogą one dotyczyć dzielnic nieistniejących, jak Stacja Muranów Beaty Chomątkowskiej, czy budynków, jak wydany nakładem Znaku Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu Tilar J. Mazzeo. W takich książkach zamiast podążać za losami jednej osoby, czytelnicy raczej oglądają czy w specyficznie literacki sposób podglądają życia wielu osób, którym przyszło znaleźć się w określonym punkcie na mapie świata.

ritz-1

Mazzeo jest biografką, spod jej pióra wyszła już historia Barbe-Nicole Clicquot Ponsardin, kobiety odpowiedzialnej za stworzenie szampańskiego imperium – The Widow Clicquot (2008) – oraz Coco Chanel, słynnej paryskiej dyktatorki mody – The Secret of Chanel No.5 (2010). Żadna z nich nie doczekała się przekładu na język polski, jako czytelnicy otrzymaliśmy dopiero jej trzecią pracę, dotyczącą słynnego, paryskiego hotelu z placu Vendôme; miejsca, w którym spotykały się gwiazdy estrady, znani pisarze, politycy, rodziło się i rozwijało francuskie życie kulturalne. Gdzie w okresie drugiej wojny światowej swoją siedzibę ustanowił słynny Reichsmarschall Hermann Göring, a w końcu w którego hotelowym barze pod okiem i z pomocą barmana żydowskiego pochodzenia powstawał plan operacji Walkiria, mającej na celu zlikwidowanie führera Adolfa Hitlera. Gdzie ruch oporu zbierał informacje, szpiegował oraz ukrywał się, gdzie w zakamarkach hotelowych udało się ratować życie aliantom oraz prześladowanym Żydom. Ritz – pełen luksusów i przepychu hotel – był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych, tych napawających nadzieją oraz tych przerażających. Nic więc dziwnego, że doczekał się własnej biografii.

Czas, o którym w swojej książce opowiada Mazzeo, to okres świetności hotelu. Dzięki pracy wielu osób oraz sprytowi zarządców nie utracił swojego blasku również w trudnej dla prowadzenia luksusowego biznesu nazistowskiej okupacji. Ten wycinek historyczny sprawia, że w książce pojawia się wiele osób, wzbogacając jedynie dotychczasową listę gości hotelu o kolejne nazwiska: niemieckich oficerów, szpiegów, korespondentów wojennych. Chociaż wszyscy zostają wprowadzeni oraz przedstawieni, wciąż można nieco się pogubić – na szczęście dla takich osób przygotowano spis występujących postaci, umieszczony przed tekstem głównym. Co ciekawe – podobny krok przesuwa nieznacznie biografię Ritza raczej w kierunku prozy czy też dramatu niż historycznego opracowania. I rzeczywiście, niektóre rozdziały bardziej przypominają sposobem ich napisania sensacyjną powieść – zwłaszcza te dotyczące działaczy oraz działaczek francuskiego ruchu oporu, których losy nie należały do najłatwiejszych. Jakkolwiek sprawia to, że samą książkę czyta się lepiej, szybciej, czy wręcz bardziej ekscytująco, takie podejście niekoniecznie może przypaść do gustu osobom szukającym rzeczowych informacji. Pod tym względem książka Mazzeo jest dość nierówna – czasem bardziej skoncentrowana na rekonstrukcji wydarzeń, bądź odpowiednio mieszająca sensacyjność opisu z faktami (jak w przypadku choćby akcji „Walkiria”), czasem zaś ma wyraźnie bardziej literacki rys.

Innym aspektem Hotelu Ritz, który części czytelników do gustu przypadnie, a części nie, jest achronologiczne ułożenie rozdziałów. Tytułowy bohater książki Mazzeo stanowi ramę dla wielu innych, mniejszych opowieści o ludziach, odwiedzających jego mury; to o nich opowiada autorka, poświęcając im poszczególne rozdziały książki, nie zapominając przy tym wcale o samym hotelu. Dzięki temu można wręcz odnieść wrażenie, że Ritz jest zbiorem opowiadań, ułożonych podług klucza – wszystkie są bowiem ze sobą związane, tworzą większy obraz, prowadząc czytelników powoli przez najważniejsze wydarzenia, nakreślając kontekst dla kolejnych opowieści.

Tak jak przy poprzednich swoich pracach, tak i do tej książki Mazzeo musiała się przygotować – jeden rzut oka na ostatnie strony pokaże, że autorka korzystała z bogatych źródeł, co zresztą przełożyło się na szczegółowość opisów i pojawiające się w narracji głosy samych bohaterów – cytowane z ich pamiętników, listów lub przytaczane z drugiej ręki ze wspomnień innych uczestników wydarzeń. Widać to także w licznych przypisach, przypadających na dany rozdział, a odsyłających na koniec książki, gdzie zostały zebrane. Nie są to jedynie przypisy bibliograficzne, a również dojaśniające czy dopowiadające poruszane w rozdziale zagadnienia – naprawdę warto do nich zajrzeć. Pomimo jednak dokładnej pracy, Mazzeo nie ustrzegła się drobnych błędów, które z kolei wyłapał i w przypisach wyróżnił tłumacz – Miłosz Habura.

Aż wierzyć się nie chce, że jedno miejsce, jeden budynek w centrum Paryża mógł być świadkiem tak wielu ważnych politycznie oraz artystycznie wydarzeń. Zwłaszcza że nie chodzi przecież o pałac, budynek sejmu czy jednego z ministerstw, a o hotel, który przede wszystkim miał zapewnić swoim gościom luksusowy byt. Dla niektórych był tylko miejscem przechodnim, dla innych mieszkaniem – dla czytelników zaś okaże się ciekawą soczewką, zbierającą ciekawe historie. Warto wybrać się na tę literacką podróż na plac Vendôme.


Tekst pierwotnie ukazał się na Gildia.pl // Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s