Niegrzeczny Walenty – czyli bardziej niegrzecznie i mniej fabularnie

Są walentynki, idealny dzień, aby poczytać trochę pikantniejszych boys’ love, nie uważacie? Poniżej znajdziecie listę sześciu mangowych pozycji, które zawierają w sobie wiele scen erotycznych – bardziej i mniej śmiałych, lepiej i gorzej wyposażonych w fabułę.

Ha jin Hoo – Totally Captivated (2005-2015?)

Nie ma to jak dobra manhwa z grupami przestępczymi. Główny bohater Totally Captivated właściwie sam się prosił o problemy, biorąc pod uwagę to, jak bardzo miał wędrujące oko (czy też inną część ciała). No i w końcu się doigrał, skrzywdzony wiecznymi zdradami chłopak Ewona znalazł pocieszenie oraz zemstę dzięki swojemu nowemu, wysoko postawionemu oraz groźnemu gangsterowi, Mookyulowi. Zastraszony Ewon zaczyna pracę jak chłopak na posyłki w biurze mafijnym i modli się jedynie o to, aby nikt nie zrobił mu zbyt dużej krzywdy. Powoli chłopakowi udaje się jednak zaskarbić sobie przyjaźń pracujących w biurze mężczyzn, a nawet – wpaść w oko Mookyulowi. Tylko… czy z tego cokolwiek będzie?

walentynki-2017-1

Dobrze, Totally Captivated może nie ma największej liczby scen erotycznych na stronę, ale jest w tej manhwie coś takiego, że mam ochotę bez większego zastanowienia ustawić ją na półce pomiędzy takimi właśnie historiami. Być może kwestią jest charakterek Mookyula, a być może cały wydźwięk historii. Tak czy inaczej, potraktujmy tę manhwę jako wstęp.

Ayano Yamane – Finder (od 2001)

Finder jest idealnym przykładem na to, że mangi z dużym zagęszczeniem scen erotycznych na kadr a małą zawartością fabuły mogą się bardzo dobrze sprzedać. Znaczącym problemem tej serii Ayano Yamane jest to, że mniej więcej do czwartego tomu autorka nie bardzo wiedziała, o czym chce opowiadać, tak więc jakieś elementy sensu pojawiają się dość późno.

walentynki-2017-2

Generalnie rzecz ujmując mamy do czynienia z historią Asamiego, szefa jednej z największych mafijnych organizacji, bezlitosnego, przystojnego oraz Takaby, freelance’ującego fotoreportera z ambicją odkrywania największych brudów miasta i łapania przestępców. Tak się dzieje, że i drogi tych dwóch mężczyzn się krzyżują, doprowadzając do sformowania dość dziwnej, przemoco-erotycznej więzi, która w okolicach tomu 6 robi się jedynie romantyczna. Krótko mówiąc: Findera nie czyta się ani dla sensu, ani dla fabuły.

Maia Tori – Hoshi no yokata (od 1999)

Czyli boys’ love o klubie BDSM – takim prawdziwym, z całym dobrodziejstwem inwentarza, za to z minimalną ilością przekłamań, które lubi popkultura. Fabuła koncentruje się wokół pracowników klubu S&M – Palace of Stars – oraz ich relacjach z klientami oraz między sobą. Tym, co na pewno wyróżnia te komiksy spośród innych prób podjęcia tematyki bondage przez pozostałe autorki (włączając w to Yamane), to dobry research w kwestii wykorzystywanych na scenie metod, ale i relacji pomiędzy obiema stronami. Nie jest to jednak jedynie zbiór historii z erotycznego klubu, każdy z bohaterów ma swoją historię, zazwyczaj trudną, mroczną i pełną angstu. Tori nie ucieka również w metafory – jej sceny erotyczne niczego przed czytelnikiem nie ukrywają. A poza tym to w czasie odgrywania poszczególnych scen rozgrywają się najważniejsze dla danej historii rozmowy. Jeśli będziecie chcieli sięgnąć po te tomiki, to pamiętajcie o tym fakcie.

walentynki-2017-4

W skład serii wchodzi pięć tomów:

  1. Hizamazuite kutsu ni kiss wo (Kneel Down and Kiss my Boots)
  2. Kedamono wa ori no naka (A Beast in the Cage)
  3. Yokubō no mitsuryōsha (The Poacher of Desire)
  4. Toraware hito no ikisaki (The Prisoner’s Destination)
  5. Doreitachi no jōken (A Slave’s Condition)

Sadahiro Mika – Under grand hotel (2003-2005?)

Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy będzie szukać tu sensu czy fabuły. Akcja tej mangi rozgrywa się w podziemnym więzieniu przeznaczonym dla największych zbrodniarzy. Sen, młody Japończyk, został skazany za zabójstwo męża swojej kochanki. Dość szybko odkrywa, żeby aby mieć w miarę spokojne życie wolne od pobić i morderstw, potrzebuje ochrony. Wybór pada na szefa podziemnego więzienia, Sworda, którego dość szybko zostaje kochankiem. Nocne życie w celi zaczynają wypełniać seksem, aż w końcu coś pomiędzy tą dwójką się zaczyna zmieniać.

walentynki-2017-6

Sadahiro Mika sceny seksu rysuje chętnie, często i gęsto, ale dopiero w UGH stworzyła sobie chyba najlepsze warunki do tego, aby móc nieskrempowanie wypełniać kolejne strony erotycznymi scenami, nie wiele zważając przy tym na fabułę.

Hitoyo Shinozaki, Tohru Kousaka – Okane ga nai! (2002 – dziś)

Yukiya Ayase podżyrował pożyczkę swojego kuzyna, który, niestety, nie był w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań. Dlatego też główny bohater Okane ga nai! został sprzedany na aukcji właścicielowi wielkiej firmy, Somuku Kanou, jako seksualna zabawka. Nowe życie jako nie tyle utrzymanka, co niewolnika, nie będzie dla Ayase ani łatwe, ani przyjemne. Nie takie przecież miał plany czy marzenia, nie tego oczekiwał od życia. Jednak, zgodnie z logiką podobnie prowadzonych BL, pomiędzy bim a Kanou powoli zacznie rodzić się coś więcej. A może… tylko może, to więcej było o wiele wcześniej?

walentynki-2017-3

To jedna z tych mang, w których pojawiają się wymuszenia seksu, gwałty, a nawet przemoc w łóżku, a całość podana jest w prześlicznej, przesłodkiej kresce, która zupełnie przeczy temu, o czym czytamy. Jednocześnie komiks Shinozaki i Kousaki należy wręcz do klasyki boys’ love, a pochodzące z niego ilustracje można odnaleźć prawie wszędzie. Tak więc pamiętajcie, czytacie na własną odpowiedzialność

Shungiku Nakamura – Junjou Romantica (2002 – dziś)

Jeśli ktokolwiek mnie pyta o przykład mangi z samym seksem i bez fabuły, wówczas najczęściej odpowiadam „Junjou Romantica”. Z czego, ku mojemu nieustającemu zdziwieniu, jest to komiks, który ma rzesze fanów. Pewnie, bohaterowie są ciekawi, choć brakuje im jakiejkolwiek cechy poza popędem seksualnym albo bogactwem, seksu jest sporo (przynajmniej raz na rozdział), ale… nic więcej.

walentynki-2017-5

Junjou ma 21 tomów, a wyznania miłości, jeśli padają to są tak zawoalowane, zakryte, nieśmiałe, a później zaprzeczone, że można oszaleć. Nie wspomnę nawet o komunikacji pomiędzy Usagim a Misakim, przebiegającym za każdym razem zgodnie z tym samym wzorcem: Misaki wrzeszczy, Usagi stwierdza, że to romantyczne i zaciąga chłopaka do łóżka/na podłogę/pod prysznic, pal licho, że tamten nie chce. Jeśli miałabym polecać, to Sekaiichi hatsukoi ma więcej sensu, tam bohaterowie nawet, o dziwo, rozmawiają. Czasem.


A tak poza tym – wesołych, a przede wszystkim odpowiednio słodkich Walentynek!

Reklamy

4 thoughts on “Niegrzeczny Walenty – czyli bardziej niegrzecznie i mniej fabularnie

  1. frydzia pisze:

    Z tych wymienionych serii osobiście zetknęłam się tylko z Junjo (i Sekaiichi), to było moje pierwsze obejrzane yaoicowe anime i przyznam, że mi się podobało. Fakt, że absurdu tam nie brakowało, ale było zabawne. Za to ten najnowszy trzeci sezon oglądałam z myślą: jak długo można wałkować te same problemy? Odkąd zaczęli być razem, minęło już sporo czasu (nie pamiętam ile), ale ich związek nic się nie zmienił, a odgrzewanie tych samych żartów przestało mnie bawić.
    Za mangę też próbowałam się wziąć… albo za Sekaiichi – też już nie pamiętam – ale kreska była tak szkaradna, że nie zdzierżyłam :p

    Polubienie

    • Aninreh pisze:

      Ja Junjo znam tylko z mangi i dlatego za każdym razem, jak ktoś się zachwyca tym tytułem to ja nie rozumię :P Pamiętaj, że ta reszta serii jest rasowo yaoicowa (przemoc, przemoc, po co komu zgoda etc :P)

      Polubienie

      • frydzia pisze:

        Wizualnie jest po prostu ładniej, proporcje są odpowiednie itp., erotyka zawoalowana, humor całkiem znośny, choć też raczej nie wybitny ;) Całość ogląda się więc naprawdę miło i jakoś tak człowiekowi umyka, że w zasadzie tam też żadnej zgody nie było i że znajomość głównych bohaterów zaczyna się od gwałtu.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s