Wszystko zaczyna się od rajstop w „Jackass! Sawatte ii tte dare ga itta yo?” Scarlet Beriko

Zapraszam do (bardzo) przedpremierowej recenzji mangi Jackass! Scarlet Beriko, która ukaże się w Polsce nakładem Waneko już w kwietniu. To ciekawa, naprawdę dobrze napisana manga spod znaku boys’ love, która spokojnie mogłaby zostać rozciągnięta na dwie albo trzy części, ale na szczęście nie jest – dzięki temu w ręce czytelników trafiła zwarta i kilkuwątkowa historia z rajstopami w tle.

jackass-3

Gdy się ma często imprezującą siostrę, życie może być ciężkie, o czym przekonał się Keisuke Hara (zwany Keiem) pewnego pięknego, zwykłego dnia, gdy przebierając się na zajęcia sportowe założył nie tyle spodnie, co pozostawione w nich przez siostrę… rajstopy. Był tak zszokowany, że nie zdążył zareagować odpowiedni prędko, co uchroniłoby go przed szyderstwami ze strony kolegów z klasy. Na jego szczęście z pomocą przyszedł mu jego najlepszy kumpel, przewodniczący samorządu uczniowskiego i totalny playboy, Masayuki Shinoda. Szybko i sprawnie wyprowadza Keia z klasy i odeskortowuje do gabinetu pielęgniarza. A tam… najpierw nakrywają Katsumiego, swojego kumpla, in flagranti z owym pielęgniarzem, a gdy zostają sami, Shinoda wyznaje Keisuke swój największy sekret: podniecają go nogi w rajstopach. W jakiś nie do końca jasny sposób Hara daje się przekupić i pozwala kumplowi na to, aby podotykał jego obleczonej w nylon nogi. A to – zmienia wszystko.

jackass-4

Dynamika związku między Keiem i Masayukim jest rozpisana po prostu dobrze, a przede wszystkim – dość niesztampowo. Od pierwszego epizodu z rajstopami obaj nie mogą przestać myśleć o tym drugim, z tym, że Shinoda dość szybko uznaje kumpla za swoją nową „zabawkę”, czy też, innymi słowami – za kogoś, kto ma idealną parę nóg i da się go wykorzystać. Kei, z kolei, próbuje zrozumieć reakcje własnego ciała na bycie dotykanym, a także – na pragnienie bycia dotykanym jeszcze i jeszcze raz. Przy tym Jackass! nie jest mangą o ciągłym poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące bohaterów pytania, głównie dlatego, że Masayuki nie ma najmniejszych problemów z otwartym proszeniem Keia o kolejne rajstopowe przysługi. Choć w pewnym momencie zauważy, że nie może jednocześnie swojego najlepszego kumpla ustawić jako obiektu seksualnego fetyszu, niezależnie od tego, jak podniecającego, oraz zachować go jak najlepszego przyjaciela. Ponieważ zbyt wiele się zmieniło, nowy czynnik, który pojawił się w ich relacji, nie pozwoli im pozostać w tym samym miejscu, co na początku mangi.

jackass-6

W mangach yaoi seksualne fetysze zazwyczaj ograniczają się do źle rozumianego przez autorki i autorów BDSM, co sprawia, że do Jackass! można podchodzić dość podejrzliwie. Na szczęście – Beriko poradziła sobie z tym tematem dobrze, wpisując go w zachowania Masayukiego, ale nie definiując go przez nie. Nie mamy więc do czynienia z bohaterem tak bardzo płaskim, choć zbytnio rozbudowanym również nie, ale czego możemy oczekiwać po jednotomowej mandze? Związek z Keiem nie będzie prosty, biorąc pod uwagę nie tylko to, jak się zaczął, ale również fakt, że Shinoda nie słynie z wierności. Ponadto, obu dzieli również status ekonomiczny, co kilkakrotnie również wypłynie w historii. Zamiast jednak być czynnikiem generującym dużą liczbę dramatycznych zwrotów akcji jak w klasycznym schemacie „dumnego Kopciuszka”, tutaj dodaje odpowiedniego napięcia do powoli nawiązującej się erotycznej relacji.

jackass-5

Drugoplanownym, ale równie ważnym bohaterem Jackass! jest Katsumi – zadeklarowany gej, nie mający wielkich problemów ze swoją seksualnością. Zdążył też okrzepnąć z szyderstwami oraz wyzwiskami, których wciąż jest celem, nawet w obrębie własnej klasy. Nie jest również jedynie wsparciem dla Keia, Beriko znalazła dość miejsca, aby opowiedzieć również nam o Katsumim, zakochanym po uszy w pielęgniarzu. Choć od początku rysowany jest jako słodki i nieco przegięty, dość szybko mangaka uświadamia nam, że są to pozy – Katsumi jest uparty i bezwzględny. Zaskakującym sojusznikiem Katsumiego okazuje się jeden z jego głównych dręczycieli, Miyoshi, który nie tylko pomaga mu odnaleźć ukochanego, gdy ten bez słowa znika ze szkoły, pomimo bycia samemu zakochanym w Katsumim, ale również wspiera chłopaka w jego wyborze.

Warto też wspomnieć o bohaterce trzecioplanowej, mianowicie o siostrze Keia, Akiko, pełnoprawnej sile sprawczej w całej mandze. Sile, która miejscami przypomina huragan o niskim poziomie moralności i dużej miłości do sake. Nie chodzi tylko o to, że związek pomiędzy Keiem i Masayukim zaczął się z jej przyczyny, ale jej otwartość na Katsumiego, czy upór, aby brat mógł się dalej uczuć jest po prostu cudowna. Nie wspominając o tym, że gdyby nie jej domowe, rodzinne sposoby na radzenie sobie z problemami sercowymi, mogłoby być krucho. Przyznam bez ogródek, że z chęcią zobaczyłabym ją jako główną bohaterkę jej własnego komiksu.

jackass-2

Podsumowując, jeśli zastanawiacie się wciąż nad tym, czy warto sięgać po Jackass! – warto. Nawet, jeśli nie przepadacie historiami z fetyszami, zaręczam, że Beriko poprowadziła swoją mangę tak, że jest ona po prostu solidnie erotyczna. Pozostaje mi trzymać kciuki za polskie wydanie.

Advertisements

5 thoughts on “Wszystko zaczyna się od rajstop w „Jackass! Sawatte ii tte dare ga itta yo?” Scarlet Beriko

  1. frydzia pisze:

    Kiedy Waneko ogłosiło tę mangę, wcale mnie nie zainteresowała (nadal się zastanawiam, jak można przez przypadek ubrać rajstopy? Cienkie, nylonowe rajstopy pomylić ze spodniami? No nic, zostawmy logikę na boku :P ), ale po Twoim wpisie sądzę, że dam jej szansę :)

    Polubione przez 2 people

    • Aninreh pisze:

      Pomysł autorka miała taki, że siostra po imprezie włożyła jego spodnie, a rano zdjęła je razem z rajstopami. A ponieważ jest z niej ziółko, Kei zabrał spodnie (z rajstopami w środku). Gdy się przebierał to nie zauważył, że w nogawce są też rajstopy – tego, nie ogarniam, ale niech im będzie, potem się robi naprawdę ciekawie :3

      Polubione przez 1 osoba

  2. Sally pisze:

    Jestem tym blogiem zachwycona! Trafiłam tu całkiem przypadkowo i teraz nie mogę się oderwać. Nigdy nie widziałam, aby ktoś rzucał recenzjami BL na prawo i lewo, i to jeszcze tytułów, który nie wyszły w Polsce. Brawo! Będę tu często zaglądać. :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s