Jaśnie panie życzą sobie kawy? Czyli recenzja 2. tomu mangi „Służąca przewodnicząca”

Czy w drugim tomie przewodniczącej Seiki żyje się łatwiej? Czy chłopcy w końcu zrozumieli, że nie mogą zachowywać się jak bydło? Oczywiście, że nie. Reforma obyczajów w niegdysiejszej męskiej szkole zapowiada się być długotrwałym procesem. Zwłaszcza, jeśli Misaki będzie musiała użerać się również z przedstawicielami samorządu Miyabigaoki, szkoły dla najbogatszych dzieciaków w kraju. No i jest jeszcze „ta sprawa” z Usuim.

sluzaca-2-1

W drugim tomie Służącej przewodniczącej Hiro Fujiwary Misaki wcale nie ma łatwiej niż dotychczas. Właściwie można by rzec, że jej życie znowu ogarnął przedziwny chaos. Zaczęło się od bójki, którą zakończył… pojedynek szachowy. W Maid Latte zorganizowano specjalny dzień z męskimi strojami, na którym Misaki pozna znaczenie określenia „seme”. A żeby tego wszystkiego było mało przewodniczący samorządu Miyabigaoki upatrzył sobie naszą główną bohaterkę do… no właśnie, czego?

Heroina nie ma łatwego życia, jakby bycie nastolatką samo w sobie nie było niezwykle trudne. Biorąc pod uwagę tom pierwszy trudno się temu dziwić. Wprawdzie jej problemy wynikają raczej z jej uogólnionej nienawiści do mężczyzn oraz obecności w jej życiu tychże mężczyzn z Seiki. Pewna siebie, inteligentna, ciężko pracująca Misaki będzie musiała stawić czoła jeszcze wielu, wielu przeciwnościom losu i nie chodzi tutaj tylko o przychodzących do szkoły w negliżu uczniów (chociaż o to również). Przede wszystkim największym problemem Misaki jest sama Misaki, co zasygnalizował już pierwszy tom. Tym, kto zdecydowanie wstrząsnął jej światem, okazał się nie kto inny, jak niezwykle uparty i znudzony Usui. Pytanie brzmi: jak jego światem wstrząśnie dorabiająca w kafejce przewodnicząca samorządu?

Drugim tom Służącej przewodniczącej składa się z pięciu rozdziałów głównej historii oraz krótkiego dodatku z „tercetem idiotycznym”. Pełne akcji kolejne części mangi nie pozwalają się nudzić, za to sprawiają, że czytelnicy mogą zacząć się zastanawiać, jakim cudem Seika w ogóle funkcjonuje. A także – czy na pewno wszyscy w tych szkolnych murach są normalni. O tym, że w Miyabigaoce samorząd niekoniecznie ma wszystkie klepki na miejscu, przekonujemy się dość szybko. W Służącej przewodniczącej postacie niekoniecznie są w pełni poczytalne, acz w ten charakterystyczny dla komedii shoujo sposób, który nie ma nic wspólnego z thrillerem albo horrorem, nie budzi w czytelnikach i czytelniczkach niepokoju, za to bawi niezwykle.

Szczególna uwaga należy się dodatkowi pełnemu tekstu oraz niezbyt mądrych dialogów tercetu idiotycznego. Czytając go, trudno nie współczuć tłumaczowi oraz redakcji przebrnięcia przed podobne wynurzenia. Zabawne, ciekawe, ale, cóż, chłopcy nie dostali przydomka „idiotyczny” bez powodu.

Jak na razie manga Fujiwary z rozdziału na rozdział robi się coraz lepsza i zabawniejsza. Co interesujące, w całej tej lawinie absurdalnych wydarzeń (bójka rozwiązana pojedynkiem szachowym, naprawdę?) autorka nie zapomniała o innym, niezwykle istotnym dla gatunku wątku – romansie. Coś pomiędzy Misaką a Usuiem się dzieje – zaczęło się już w pierwszym tomie, teraz nadszedł czas na wyboistą drogę ku finałowi. Łatwo w końcu nie może być, gdy główna bohaterka z tak wielką pasją nienawidzi mężczyzn. Na razie Fujiwara doskonale panuje nad tym wątkiem.

Służąca przewodnicząca jest świetną rozrywką, która, choć należąca do gatunku shoujo, wolna jest jak na razie od przesłodzonych, mdłych scen pełnych krowich oczu i wpatrywania się w ukochanego, jakby był z cukru. Nie, nie, Misaki nie daje sobie wejść na głowę nikomu – zna aikido i nie zawaha się go użyć. Jak w takim wypadku ma przybyć jej na ratunek rycerz na białym koniu? Sami przeczytajcie, warto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s