Czas zmian i decyzji w „Kobato.” #5

Cztery światy – nieba, ziemi, odmienności oraz ludzi – spotykają się na kartach pozornie słodkiej, jeśli nie naiwnej mangi CLAMPa, Kobato. Choć początkowe tomy historii naiwnej i nieco (bardzo) ciamajdowatej tytułowej bohaterki sugerowały nam historię na wskroś pocieszną, rysowaną ku pokrzepieniu serc, już wcześniej mogliśmy zauważyć, że sielanki to jednak w tej mandze nie będzie. W przedostatnim tomie autorki zdecydowanie wylały na nas kubeł zimnej wody.

kobato-5-0

Nadszedł czas, żeby wyjawić wiele rzeczy – dlaczego Kobato zeszła na ziemię, dlaczego Iorogi w ogóle jej towarzyszy i to jako pluszak, a także o co właściwie chodzi z tym całym „leczeniem ludzkich serc”. Na dodatek to samo dziewczę, które powinno koncentrować całą swoją energię na pomaganiu innym i zdobywaniu kolejnych dowodów na pomaganie, ma zupełnie inny problem. Otóż, tym razem to chyba ona sama będzie potrzebowała, kogoś, kto uleczy jej przepełnione bólem serduszko. Ale nie będzie to proste – bowiem jedyna osoba, która mogłaby pomóc Kobaci, po pierwsze udaje, że wcale nie może, a po drugie ta pomoc może okazać się zgubna dla tych przedstawicieli świata odmienności, którzy tkwią w słodkich, pluszakowato-kudałtych ciałkach. Na szczęście los stoi po stronie naszych bohaterów – oto bowiem na mangowych kartach pojawia się również znany z Wisha Kohaku, anioł mogący poprowadzić zagubionych ku odpowiedziom.

Wiem, że wielu czytelnikom Kobato. do tej pory nie przypadła do gustu – ot, bajeczka o słodkiej, ciapowatej dziewoi, co to pomaga ludziom i pracuje (o zgrozo, za darmo!) w podupadającym przedszkolu. Brzmi jak opowiastka dla dzieci, czyż nie? Sęk jednak w tym, że rysowniczki z CLAMPa doskonale posługują się płaszczykiem naiwności oraz słodkości (estetyka kawaii), aby opowiadać historie trudne, skomplikowane, a także całkiem mroczne. Wiele przeżyć czy decyzji chowają za uśmiechami, przepięknymi falbankami czy wielkimi oczyma. W Polsce dotychczas ukazały się cztery CLAMPowe dzieła: X-1999-, Wish, Chobits oraz teraz właśnie Kobato.

kobato-5-2-1

Trzy ostatnie wyraźnie kierujące się ku fabułom pozornie lekkim, przyjemnym, bardzo bajkowym – wszystkie je jednak łączy to, że bohaterami targają trudne dylematy. Często związane z kochaniem, przywiązaniem, ale również poszukiwaniem celu w życiu, miejsca na świecie, w społeczeństwie, bycia innym niż wszyscy i tak dalej. Kobato. nie jest w tym przypadku inne – i to właśnie w piątym tomie widzimy w całej okazałości. Uwielbiam, gdy autorzy posługują się jakąś estetyką czy gatunkiem, aby stworzyć historie idące w zasadzie w poprzek temu, co w teorii narzucają owe nurty czy trendy.

Oczywiście, możemy zarzucić tej mandze, że nie jest do końca przemyślana – w końcu jej pierwsza część zapowiadała zupełnie innego rodzaju opowieść, bardziej epizodyczną, rzeczywiście skoncentrowaną na leczeniu ludzkich serc, zbudowaną na zasadzie: jeden rozdział, jeden przypadek. Tylko że CLAMP nie bardzo umie korzystać z podobnego schematu (widać to w xxxHoLiC, gdzie dość szybko epizodyczność zastąpiła bardzo skomplikowana, misterna intryga, na dodatek przeplatana z Tsubasą). W przypadku Kobato. możemy stwierdzić, że – na szczęście. Po raz kolejny autorki udowadniają nam bowiem, że ich mistrzostwo leży zarówno w snuciu skomplikowanych historii, których bohaterom przychodzi nie raz mierzyć się z wyzwaniami oraz cierpieniem, jak i równie poplątanych relacji pomiędzy protagonistami. I w jakiś sposób wszystkie te elementy układanki łączą się, sprawiając, że zmienia się nie tylko Kobato, ale również i my.

kobato-5-2-2

Podzielona na sześć tomów opowieść o dziewczynie, która chce udać się tam, dokąd pragnie, powoli zbliża się ku końcowi. Większość kart została już wyłożona na stół, pytanie tylko, jakie decyzje podejmą nasi bohaterowie – i to nie tylko główni. No, a poza tym zostaje jeszcze kwestia tego, na co pozwoli mangowy Pan Bóg. Kobato. to ciekawa, śliczna, ale nie taka prosta manga, jak sugerowałby róż okładek czy umieszczane na okładce słodkie, beztroskie dziewczę.


Tekst pierwotnie ukazał się na Gildia.pl

Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozwoska

Advertisements

One thought on “Czas zmian i decyzji w „Kobato.” #5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s