Nie jesteś sama – recenzja 1 tomu „7 miliardów igieł”

A co jeśli przybysze z kosmosu nie będą chcieli zniszczyć Ziemi, zawładnąć nią lub w jej miejscu budować autostrady? A co jeśli zrobią wszystko, aby ją uratować przed zdegenerowanym międzygalaktycznym szaleńcem? A przede wszystkim – jak? I co z tym wszystkim ma wspólnego obrażona na świat licealistka? Na te pytania można szukać odpowiedzi w nowej Mega Mandze JPF-u, debiutanckiej serii Nobuaki’ego Tadano 7 miliardów igieł.
7-miliardow-1
W tej świeżej pozycji wydawniczej, inspirowanej książką Hala Clementa Needle z 1950 roku, czytelnik będzie miał okazję spotkać kosmitę, którego celem nadrzędnym jest uratowanie Ziemi od totalnej zagłady. Kosmitę z dość sporym pechem, gdyż zrządzeniem losu natknął się on najpierw na Hikaru Takabę, dziewczynę pragnącą tylko, by zostawiano ją w świętym spokoju. Niestety, nie jest jej to dane, w pierwszym rozdziale bowiem główna bohaterka Igieł umiera, aby zostać wskrzeszoną przez istotę, która stanie się tym samym jej częścią na poziomie biologicznym. Tengai (Horyzont), pozaziemska istota, która zamieszkuje ciało Hikaru istnieje tylko w jednym celu, ma pokonać siejącego zagładę Maelstroma (Wir Zagłady). Powrót do życia oznacza dla Hikaru nowe, niechciane obowiązki. Przede wszystkim będzie musiała zacząć rozmawiać z ludźmi. I tu pojawia się problem – Hikaru od wymuszonej śmiercią ojca przeprowadzki do Tokio coraz bardziej zamyka się w swoim wewnętrznym świecie. Duże słuchawki i odtwarzacz muzyki wciąż jej towarzyszą, tworząc ochronną barierę dźwięku. Główna bohaterka Igieł powoli staje się hikikomori, osobą społecznie wycofaną, nieutrzymującą kontaktów z innymi, egzystującą tylko w swojej głowie. Tylko, że od czasu wskrzeszenia w tej samej głowie egzystuje również Tengai, którego Hikaru nie może ani zignorować, ani wyciszyć. Na dodatek ta wciąż przemawiająca do niej istota oświadcza, że to właśnie ona jest jedyną nadzieją na przetrwanie planety. Maelstrom znalazł przyczółek w ciele innego człowieka. Hikaru podejmie walkę bardziej dla świętego spokoju niż z jakichkolwiek innych, głębszych pobudek moralnych. W konsekwencji poszukiwań Maelstroma wycofana do tej pory bohaterka nie tylko musi przemóc swoją niechęć do rozmów z innymi, nie tylko walczyć ze strasznym, niszczycielskim przybyszem z innego wszechświata, a również – stawić czoła przyjaźni. Niezależnie bowiem od zdania samej Hikaru, dwie uczennice z jej klasy postanawiają się z nią zaprzyjaźnić.

Igły nie są klasycznym przedstawicielem fantastyki naukowej, właściwie pierwszy, pobieżny rzut okiem na fabułę sugerowałby raczej mangę dość naiwną. Na dodatek, posiada dość małą zawartość nauki, jak na fantastykę naukową. Sama jednak akcja możne zostać odczytana jako tło dla relacji międzyludzkich, ważnych nie tylko w mandze, ale również w życiu rzeczywistym. Taka naiwność sprawia, że problemy współczesnych nastolatków, a także współczesne problemy społeczne zostają podkreślone. Istoty spoza Ziemi stają się siłą napędową zmian w życiu Hikaru, zmuszają ją do ponownego nawiązania relacji z innymi ludźmi, a także do zmierzenia się z przeszłością. Społeczne wycofanie w Igłach zostaje przedstawione jako nieustanne rozdrapywanie już istniejących ran, trwanie w samoużalaniu.

Tadano rysuje miękko i delikatnie, jego postaci są jednocześnie wyraźnie mangowe, a zarazem, do pewnego stopnia, realistyczne. Styl, jakim się posługuje, znacząco odbiega od tytułów przeznaczonych dla najmłodszych czytelników, czy nawet dla nastolatków, przez co brak w nim odkształconych, czy nieprawidłowych proporcji. Postaci nie są również przesadnie realistyczne – ich oczy są powiększone, nos czasami znika (w zależności od potrzeb kadru), a sam rysunek ciała jest wyraźnie schematyczny. Czytając mangę Tadano warto zwrócić uwagę na światłocień, sposób ukazywania twarzy bohaterów i elementów tła.

Trzeba przyznać, ze JPF się bardzo przyłożył do wydania 7 miliardów igieł w ramach swojej wewnętrznej, ekskluzywnej serii wydawniczej Mega Mangi. Porządny, biały papier, razem z wysokiej jakości drukiem sprawiają, iż mangę Tadano czyta się z przyjemnością. Większy format tomiku również ma tu dużo do powiedzenia, dzięki temu można przyjrzeć się swobodniej nawet detalom wrysowanym w kadrach.

7 miliardów igieł prezentuje swojemu czytelnikowi dwie istotne historie – walkę dwóch ścierających się pozaziemskich sił oraz walkę głównej bohaterki z własnymi emocjami. W obu tych opowieściach zamkniętych na czarno-białych stronach mangi, najważniejszą informacją, jaką znajduje czytelnik, jest fakt, że nikt nie jest sam, niezależnie od tego, jak bardzo by tego pragnął. Samotność nie jest rozwiązaniem problemów, w samotności konfliktów rozwiązać się po prostu nie da. Hikaru jest „tylko” nastolatką, która przez dwóch przedstawicieli zupełnie sobie nieznanej formy życia, zostaje wplątana w wojnę o ocalenie własnej planety. Dla tych, którzy cenią sobie dzieła oryginalne i niebanalne, manga Tadano może okazać się pozycją obowiązkową.


W tej formie recenzja ukazała się na portalu Gildia.pl. Sam tekst powstał w oparciu o hasło leksykonowe „Powieści graficzne. Leksykon” pod red. S. J. Konefała.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s