Podróż na drugą stronę. „Bezsenne noce” #3 Yamamoto Kotetsuko

Wyznanie na wysokościach zrobiło swoje – Rikiya w końcu zrzucił z serca swoje splątane uczucia, a Endo… no cóż, zrobił to, czego można się było spodziewać po demonie: zaciągnął naszą nieśmiałą fajtłapę prosto do łóżka. Co dla naszego maleństwa okazało się zbyt szybkim rozwojem wypadków i on tak bez mentalnego przygotowania to, mówiąc wprost, wystraszył się. Na jego (nie)szczęście noc zadziałała na kochanego przez niego demona tak, jak zawsze, także całe przedsięwzięcie Endo zakończyło się zaśnięciem Kiriyi na kolanach.

bezsenne noce 3 - 1

Radość z przebywania z kimś, kto być może Rikiyę kocha (to nie jest do końca jasne, ponieważ Endo jakoś nie spieszy się do wyznań) nie trwa długo. Zadawanie się bowiem ze spadkobiercą jednej z najbardziej szanowanych rodzin, który dał nogę sprzed ołtarza, w końcu musiało naszych bohaterów dosięgnąć. I tak w czasie całkowicie niewinnego spaceru Rikiya zostaje wciągnięty do świata demonów przez jednego z braci Endo i wtrącony do lochu, za towarzystwo mając tylko uczłowieczonego Marka (wygadaną papugę-lokaja). Sytuacji nie poprawia fakt, że ukochany daje się zamknąć w wieży pod groźbą skrzywdzenia Rikiyi. Na szczęście nasza społecznie niedomagająca pierdoła całkiem nieźle radzi sobie jako zakładnik. Dość szybko zatem układa się z pomagierem porywacza (przyrodnim bratem Endo) i… daje nogę z wieży. Jak się nad tym zastanowić, to uciekanie skądś albo przed czymś jest cechą charakterystyczną wszystkich bohaterów mangi. Nudno nie jest, tyle wam powiem.

Trzeci i ostatni tom Bezsennych nocy Yamamoto Kotetsuko jest wciąż uroczy, jednakże w przeciwieństwie do tomów poprzednich również bardziej mroczny. Ta zmiana akurat całej historii wychodzi na dobre – zamiast koncentrować się na romansie – rozwijającym się dość zabawnie i nieoczekiwanie – autorce dobrze idzie konstruowanie humorystycznych sytuacji, a trochę gorzej: romansowych, przynajmniej w tej mandze. I tu dochodzimy do dość istotnej kwestii, mianowicie tego, jak traktować Bezsenne noce jako całość. Jeśli dotarliście ze mną w recenzjach do tego momentu to wiecie, że bardzo pozytywnie pisałam o dwóch poprzednich tomach – są bowiem lekkie, miłe, przyjemne i absolutnie nie wymagają wiele od czytającego, jednocześnie nie przekraczają granicy czytelniczej tolerancji. Ale, nad czym do tej pory na głos się nie zastanawiałam, to fakt, czy mamy do czynienia z historią fantasy z wątkiem romansowym, czy romansem boys’ love. Jeśli pierwsze to wypadałoby ponarzekać na płytka intrygę, na dodatek przedstawioną podobnie jak ostateczna bitwa w Hobbicie (czyli coś się dzieje, ale nasz bohater nie jest tego świadkiem), a jeśli to drugie to… pomiędzy Rikiyą a Endo słabo iskrzy. Oczywiście zawsze możemy wrzucić mangę Kotetsuko w przedziałkę przyjemnego czytadła, wówczas trudno zbyt wiele od niej wymagać, ale dla porządku warto wspomnieć o tych mankamentach.

bezsenne noce 3 - 2

A to Mark w postaci nie-papuziej

Trzeci tom najbardziej ucierpiał na konieczności upchania w kilku rozdziałach całkiem skomplikowanej przygody, która rozdzieliła bohaterów tuż po tym, jak Rikiya wyznał Endo miłość. Akcja pędzi na łeb na szyję, nie dając sobie czasu na rozwinięcie, zbudowanie napięcia, zawiązania głębszej, politycznej intrygi. Przebiegamy szybciutko przez porwanie, wtrącenie do lochu, oglądamy na jednym kadrze uwięzionego Endo i potem nagle wszyscy są wolni (to nie jest spoiler, wiemy przecież, że manga skończy się dobrze) oraz wracają do swojego życia. Z drugiej strony odseparowanie od siebie zakochanych w romansach nie jest zabiegiem rzadkim czy nieznanym – ale żeby odpowiednio podkręcić emocje z obu stron potrzeba czasu antenowego na ich rozterki, zaprzeczenia, wątpliwości, rozplątanie kwestii moralno-etycznych i tak dalej, i tak dalej. Dlatego na tej płaszczyźnie Bezsenne noce nie wypadają najlepiej – więc jeśli poszukujecie czegoś, co zabierze was na porządny emocjonalny roller coaster, to po tę serię nie sięgajcie.

Z drugiej strony jeśli macie ochotę na miłą, zabawną lekturę z lekko zaakcentowanym romansowym wątkiem – to Kotetsuko przygotowała dla was idealną opowiastkę. Bo taka właśnie jest trylogia Bezsenne noce: przyjemna.

Metryczka

  • Liczba tomów: 3
  • Wydawca polski: Ringo Ame
  • Rok wydania polskiego: 2015
  • Wydawca oryginalny: Gentosha (Rutile)
  • Rok wydania oryginalnego: 2014
  • Gatunek: boys’ love
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s