Została tylko wojna w „All You Need Is Kill” #2

Co musi spotkać człowieka, żeby zmienił się w maszynę do zabijania? Co takiego może popchnąć zwyczajną dziewczynę do poświęcenia całej siebie zabijaniu najeźdźców? Pierwszy tom mangowej dylogii All You Need Is Kill opartej na powieści Na skraju jutra Hiroshiego Sakurazaki, a narysowanej przez Takshiego Obatę, pozwolił czytelnikom spojrzeć na przemiany młodego żołnierza, Kenjiego Kiriyi. Drugi, z kolei, skupia się na kobiecie znanej jako Rita Vratski – Stalowa Suka.

all-you-need-2-1

Świat przedstawiony w mandze jest pozbawiony nadziei. Atakowany przez dziwaczne stwory, zmieniające ziemię w pełne zanieczyszczeń ugory, ma coraz mniejsze szanse na ratunek. Mimiki nie odpuszczają. Nawet mając wiedzę z poprzednich pętli, Kiriya wciąż nie może się wyrwać z własnego koszmaru. Niezależnie od tego, jak bardzo się stara, jak bardzo trenuje – ostatnie trzydzieści godzin przeżywa wciąż i wciąż na nowo. Wszystko zmienia się dopiero wówczas, gdy udaje mu się porozmawiać z Ritą – jedyną osobą dzielącą z nim doświadczenie pętli czasu.

Rita, której prawdziwego imienia nie znamy, zanim wstąpiła w szeregi Armii Obrony Ziemi, była zwykłą dziewczynką, mieszkającą na farmie w stanie Illinois. Potem straciła rodzinę przez Mimiki. W świecie All You Need Is Kill byłaby jedną z milionów zwykłych, wojennych sierot, gdyby nie jej nienawiść. To ona popchnęła ją do podszycia się pod Ritę Vratski i wstąpienia do wojska. Tylko tak dziewczyna mogła znaleźć spokój, choć tego, co wydarzyło się w dniu, w którym zasłużyła na najwyższe wojskowe odznaczenie – Walkirę, spokojem nazwać nie można. To, czego manga nie dopowiada, to fakt, że medal ten został stworzony specjalnie dla Rity.

Chociaż historia Kiryi i Rity jest skrajnie odmienna – ona zaczyna jako pełna wściekłości, zacięta wojowniczka, a on jako zrezygnowany, tchórzliwy żółtodziób – doświadczanie pętli sprawiło, że stali się niezwykle do siebie podobni. Przeistoczyli się w bratnie dusze. Razem o wiele łatwiej jest się nie poddać, łatwiej planować, walczyć, pokonywać wrogów. Gorzej jednak, że pętla wciąż i wciąż ulega restartowi, a ta dwójka po każdym odnowieniu po raz kolejny spotyka się po raz pierwszy.

Trzeba przyznać, że Obata doskonale rysuje – jego kadry są rozbudowane i sprawiają wrażenie „przestronnych”, rysunki dokładne, chociaż nie przesadnie detaliczne. Większą uwagę poświęca wyrazom twarzy oraz postawie ciała bohaterów niż technicznym detalom kombinezonów noszonych przez żołnierzy. Co nie oznacza, że te zostały potraktowane po macoszemu – co to, to nie. Akcent został położony po prostu na doświadczenia postaci, dlatego też to ich mimika jest bardziej wyeksponowana. Tym, co jednak odróżnia tę część od poprzedniej, jest zdecydowanie większa obecność słodkiej, zinfantylizowanej Rity (tak, nawet pomimo pokazywania jej wykrzywionej nienawiścią twarzy jako postać pozostaje zbyt „urocza”) oraz Shasty. To sprawia, że całość historii staje się mniej przerażająca, przesuwając się w kierunku bycia moe (słodziachną).

W warstwie wizualnej AINIK jest śliczne i cudowne, ale traci również tym sposobem na powadze opowiadanej historii. Nie jest to w końcu tylko opowieść o zabijaniu i walce z wrogiem . Jeśli zajrzy się trochę głębiej, można dostrzec, że Sakurazaka opowiada o nadziei oraz przekraczającej podziały rasowe i narodowe współpracy. O poszukiwaniu siebie, odnajdywaniu odwagi oraz – nie poddawaniu się. Znajdziemy tutaj również studium ludzkiej desperacji, smutku oraz, paradoksalnie, poczucia beznadziei. Wymaga to jednak trochę bardziej pogłębionej lektury.

Drugi tom All You Need is Kill wciąż zawiera sporą liczbę kadrów zapełnionych batalistycznymi scenami – mamy w końcu do czynienia z finałem historii. Wielka bitwa na tym etapie jest właściwie nieunikniona. Impas pętli musi zostać rozwiązany. Pytanie tylko – jak. Żeby się przekonać, trzeba sięgnąć po ostatnią część mangi, naprawdę warto.


Tekst pierwotnie ukazał się na Gildia.pl // Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s