Przeczytane: marzec 2021

Przyszła wiosna, to ktoś się rozchorował. I chociaż na to najbardziej popularne aktualnie cholerstwo, to generalnie przeszłam je dość lekko, pod tym względem miałam niezaprzeczalne szczęście. No, ale w domu sobie trochę posiedziałam, coś trzeba było robić i jak podsumowałam liczbę przeczytanych książek, to naprawdę się zdziwiłam ich liczbą – a wśród nich cztery biblioteczne, jedna recenzencka. No i komiksy, webtoony… Trochę zaczytany wyszedł ten marzec!

Na dodatek kwiecień też się zapowiada zaczytany, patrząc na liczbę darów losu… Za szybko się ucieszyłam lutową posuchą chyba.

Czytaj dalej

Kochajmy się na serio i bez pośpiechu. „Koledzy z klasy” Asumiko Nakamury

W „Kono BL ga yabai” za 2016 rok redakcja umieściła dodatkowy ranking – dziesięciu najlepszych mang ostatniej dekady. Na pierwszym miejscu znalazła się seria Absolwenci Asumiko NAKAMURY [1] – ta sama, którą otwierają Koledzy z klasy. Sprawdzanie, czy tej historii należy się tak wysoka ocena, najlepiej zacząć od początku, tak więc dzisiaj porozmawiajmy chwilę właśnie o Kolegach z klasy.

Czytaj dalej

Kolejne wyzwania i niespodzianki – „Oblubienica czarnoksiężnika” #5–8 Kore Yamazaki

Ostatnio w końcu udało mi się przeczytać pożyczony ciąg dalszy Oblubienicy czarnoksiężnika, więc skoro napisałam, co myślę o pierwszych czterech, wypada również o kolejnych, prawda? Chociaż nie będzie to wcale takie łatwe – Kore Yamazaki zaczęła bowiem wykorzystywać jedno z popularniejszych rozwiązań w seriach: opisywać pojedyncze przygody swoich bohaterów, gdzieś w tle sugerując istnienie większego metaplotu znanego również jako „cel historii”. Przyznam, że średnio lubię ten zabieg, co znowu sprawia, że kolejne cztery tomy również podobały mi się nieco w kratkę.

Czytaj dalej

Podróż śladami wiedźmowego cierpienia. „Polowanie na wiedźmy. Kronika kobiet niepodporządkowanych” Kristin J. Sollée

Rzucając się na Polowanie na wiedźmy, tuż po tym, jak pojawiła się w mojej bibliotece, spodziewałam się „gęstej” lektury, bogatej w fakty, omówienia dokumenty, analizy społeczno-kulturoznawcze. Tymczasem książce Kristin J. Sollée daleko od bycia tego typu opracowaniem – i niekoniecznie jest to coś złego. Wręcz przeciwnie, w dobie zamkniętego świata oraz utrudnionego podróżowania, zaprasza nas na interesującą wędrówkę śladami prześladowań czarownic. W związku z przypadającym wczoraj międzynarodowym dniem kobiet warto przyjrzeć się książce, która opowiada o historycznych prześladowaniach kobiet oraz przedstawicieli innych grup marginalizowanych w dawnych społecznościach.

Czytaj dalej

Przeczytane: luty 2021

Słuchajcie, jest już marzec, a to oznacza, że wiosna jest już za rogiem! Czyli zaraz roślinki będą mnie chciały zamordować, och, jak cudownie. Powiem wam, że luty może nie jest zbyt długim miesiącem, ale udało mi się skończyć kolejną rozgrzebaną książkę i trochę podomykać kwestie pożyczono-recenzencyjnych komiksów. Głównie dzięki temu, że nic nowego nie spadło mi na głowę (yasss!).

Czytaj dalej

W pewien słodki, letni miesiąc. „Blue! Blue! Blue!” Amamiyi

Ostatnio coś nam obrodziło w mangach BL, które są miłe, ciepłe, spokojne, podnoszące na duchu. Takich, co to się ocierają o gatunek określany w Japonii mianem iyashikei, obejmującej utwory, które same w sobie stanowią balsamy na duszę, z dużą ilością natury, zwierząt i minimalną akcją. Blue! Blue! Blue! autorstwa Amamiyi od Dango jest jedną z takich właśnie historii.

Czytaj dalej

Lew nie taki straszny, jak go malują. „Dwa lwy” Nagisy Furuyi

Zaczynałam tę notkę kilkukrotnie, nie do końca wiedząc, jaki wstęp spełniłby swoją rolę wprowadzenia do tekstu o Dwóch lwach Nagisy Furuyi, jednej z wydanych w inprincie mochiko od Dango. To ciekawa (i opasła) propozycja komiksowa, którą dobrze się zainteresować, jeśli poszukujecie wśród BL-ek historii dotykających problemów wykraczających poza te najczęściej wiązane z wątkami romansowymi. Tutaj pojawi się kilka: wykluczenie rówieśnicze, przemoc, problemy z nawiązywaniem kontaktów, żałoba. Jednocześnie nie jest to manga przygnębiająca czy na siłę udająca opowieść o powoli rozwijającej się miłości. Niby ma nóżki porozstawiane w kilku różnych piaskownicach, a jednak jako całość jest zaskakująco spójna.

Czytaj dalej

Spełnione nadzieje na miłość w „Koi wo suru tsumori wa nakatta” Minaty Suzumaru

Koi wo suru tsumori wa nakatta to jednotomowa historia, która w rankingu „Kono BL ga yabai! 2021” znalazła się na pierwszym miejscu poza podium jako najlepsza publikacja roku 2020. Dlatego warto sprawdzić, co tam kapituła i czytelnicy wyróżnili, prawda? Powiem wam, że w środku znalazła się historia zupełnie inna niż ta, którą sugerowałaby okładka. I bardzo, bardzo dobrze – manga Minatu Suzumaru to ciekawa historia, niby ciepła, a jednak podszyta smutkiem oraz niepewnością.

Czytaj dalej

Przeczytane: styczeń 2021

Jak zawsze nowy rok witam z postanowieniami. Tym razem spróbuję nie polec w dążeniu do przeczytania wszystkich zachomikowanych, wypożyczonych i rozpoczętych książek. A jednocześnie nie dać ciała jako recenzentka. Mhm, trzymajcie kciuki i róbcie zakłady, jak szybko mi nie wyjdzie. A wam jak minął styczeń? Trafiła się jakaś ciekawa lektura?

Czytaj dalej