Zmienione życia w „Mushishi” #5

Nie każde spotkanie człowieka z mushi kończy się szczęśliwie – poprzednie tomy Mushishi Yuki Urushibary już nas o tym przekonały gorzko-słodkimi historiami z wędrownego życia Ginko. W piątej odsłonie tej cudownie spokojnej mangi odnajdziemy pięć kolejnych opowieści, w których ludzkie życia zostały nieodwracalnie zmienione.

Czytaj dalej

Na rozdrożach w „Non Tea Room” od SHOOWA

Jest kilka historii o muzykach, które niezwykle lubię – o Given już dwa razy na łamach bloga pisałam i wkrótce napiszę znowu, trzeci i czwarty tom czekają na przeczytanie. Swoją drogą, wiecie, że seria ta dostanie film animowany? I to już w przyszłym roku! Pozostaje trzymać kciuki, żeby się nic nie zmieniło w produkcji, jak z Ice Adolescence, którego premierę przesunięto na „później”. Wracając jednak do tematu  mang muzycznych – wśród tych bardziej przeze mnie lubianych znajduje się nieco dziwne pod względem sposobu opowiedzenia Non Tea Room SHOOWA.

Czytaj dalej

Kumplowska komedia z zakrętami. „Żółwie aż do końca” Johna Greena

Aza Holmes większość życia spędza w swojej głowie, martwiąc się tym, że zaraz zarazi się bakteriami, które ją zabiją. Na dodatek nie jest do końca pewna czy ona to ona, a nie te miliardy mikrobów zasiedlających ciało podobno należące do niej. Możliwe, że to one kierują całym jej życiem, a to oznaczałoby, że sama nie ma nie wpływu. W międzyczasie stara się wieść w miarę normalne życie, co nie jest wcale takie proste, gdy człowiek wciąż zastanawia się czy na pewno ta mała rana na palcu jest należycie odkażona, a plaster był zmieniony. Życie Azy jest bardzo męczące, a za chwilę skomplikuje się jeszcze bardziej.

Czytaj dalej

Splątane dusze. „Kontakt alarmowy” Mary H. K. Choi

Jesteśmy tak zbudowani, że potrzebujemy wokół siebie osób, z którymi możemy porozmawiać nawet na najtrudniejsze tematy, zwierzyć z najgłębiej skrywanych, wstydliwych tajemnic. Czasami dzieje się tak, że takim kimś staje się dla nas człowiek, którego spotkaliśmy zupełnie przypadkowo, w najgorszym momencie naszego życia. Jednak to on albo ona okazuje się naszym ratunkiem. Kontaktem alarmowym.

Czytaj dalej

Przeczytane: wrzesień 2019

Ciężko mi szło we wrześniu, o wiele lepiej pisało mi się literki niż je czytało. W pewnym momencie nawet komiksy okazały się zbyt skomplikowane. Dużo za to grałam w Fate/Grand Order, eventy same się w końcu nie przejdą, prawda? Dodatkowo wraz z Kodamą miałyśmy prezentację na konferencji właśnie o tej grze, więc to prawie, jakbym pracowała…

Czytaj dalej